LOADING

Type to search

Niecodzienne znalezisko w Powiecie Sochaczewskim

Marta Cypel 13 stycznia 2019
Share

Mieszkaniec gminy Sochaczew podczas prac ziemnych w przydomowym ogródku odnalazł szczątki ludzkie. Obecnie trwają czynności, które mogą się przyczynić do ustalenia tożsamości osoby znalezionej. Więcej na ten temat w materiale Marty Cypel.

Mieszkaniec Żukowa powiadomił sochaczewską Policję o swoim niezwykłym odkryciu pod koniec września. O to co wydarzyło się na miejscu wykopaliska zapytałam Stanisławę Rosiecką, 82 letnią matkę mężczyzny, na której posesji znaleziono szczątki.

„Syn tu przyszedł i zaczął kopać. Tutaj, do tej wody podłączenie…, ale ja tu kogoś miałam, rozmawiałam i wie pani no… Kopie… Podłancza…? Nie podłancza…? Naraz ja wychodzę i ta osoba ze mną, i syn mówi – mamo, patrzcie… Mówi – natrafiłem na jakiegoś człowieka… Odkopał do czaszki, jedna była kość ręki, a druga była… Jak to pani powiedzieć…? Taka mała kostka… i jak to wykopał, tak przestał już kopać. I proszę panią kuniec końcem, pojechał na policję… Dał znać… Kumendant policji przyjechał, bardzo wspaniały kumendant, pan Michał ma na imię, no i z nim kolega, yyy… służbowo. No i to zobaczył, no to dobrze… Rękawiczki dali synowi i syn weszedł, bo tu już wykopał tak na półtora metra, może metr czterdzieści… To jeszcze wziął, mój syn, taka niby była dziurka, wsadził rękę wyciągnął pas, ale już częściowo tego pasa było… Nie mogło tak być, żebyśmy to zaniechali, że jak syn zobaczył…, zawalić, zakopać, nie! Niech to będzie Żyd! Niech to będzie cygan! Niech to będzie Niemiec! Niech będzie Polak! Ale każdego człowieka pan Bóg stworzył i trzeba mu dać pomoc i ratunek po śmierci! Ale proszę panią, żeby mi przyszło, że tu ktoś przy tej gruszce może być…, a ta gruszka ma już przeszło pięćdziesiąt pięć lat….”.

Mundurowi, na podstawie części wykopanych przedmiotów ustalili, że mogą być to szczątki żołnierza, który prawdopodobnie zginął w wyniku działań wojennych prowadzonych na terenie powiatu sochaczewskiego. Mówi Agnieszka Dzik oficer pasowy policji w Sochaczewie.

„O znalezisku, funkcjonariusze poinformowali również Prokuraturę Rejonową w Sochaczewie oraz pracowników Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Szczątki anonimowego żołnierza i przedmioty przy nim znalezione, zostały zabezpieczone przez Policję. Pozwoli to na przeprowadzenie szczegółowych badań archeologicznych, w tym wydobycia reszty wyposażenia oraz dokonania jak największej ilości ustaleń identyfikacyjnych, mających także wartość naukową i historyczną. W październiku połączono siły i pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, kustosza i archeologa z sochaczewskiego muzeum, przeprowadzono badania i ekshumację szczątków.”

Gdzie zostaną pochowane szczątki żołnierza? Zapytałam prokurator rejonową w Sochaczewie Joannę Szymaniak.

„ Wszystkie czynności w tej sprawie są konsultowane z konserwatorem zabytków z uwagi na charakter odkrycia i upływ czasu, jaki od tego momentu upłynął. Natomiast odnośnie pochówku tego żołnierza, szczątków tego żołnierza, trwają rozmowy z wojewodą i prawdopodobnie zostanie on pochowany na cmentarzu wojskowym w miejscowości Różki – Janów.”

Przedmioty z uwagi na pilna potrzebę konserwacji, przekazano pracownikom muzeum, którzy zabezpieczyli je przed dalszym niszczeniem. A co konkretnie zawierało znalezisko? Mówi Mariusz Samborski, archeolog.

„ Oprócz kości, znaleźliśmy dużą ilość przedmiotów min. bagnet, obrączkę ślubną, buty, bardzo dobrze zresztą zachowane, fragmenty umundurowania, w tym znaczną ilość guzików, strzępy munduru, odznaczenia wojskowe, w tym krzyż żelazny, który jest owinięty we wstążkę. Nie udało nam się go odsłonić, prawdopodobnie w 1914 roku został nadany ten krzyż. Znaleźliśmy fragmenty pasa z klamrą oraz z wypełnioną amunicją karabinową ładownicą, łuski oraz pociski karabinu sytemu Mausera, fajkę taką bez tego trzonka, ale zamkniętą nakrywką metalową, portfel, w którym w środku są też pieniądze, łańcuszek od zegarka, chyba srebrny, okrągły znaczek sklepu odzieżowego z Myśliborza wtedy to był Solidin, taka niemiecka nazwa, zapiaszczacz do karabinu oraz scyzoryk. Oprócz tego znaleziono fragmenty chlebaka oraz aluminiowej manierki o pojemności 0,8 litra w pokrowcu sukiennym. Obecnie trwają zabiegi konserwacyjne wydobytych przedmiotów, niektóre z nich, znajdą się na wystawie dotyczącej I wojny światowej. Powiem jeszcze, że szczątki odnalezionego żołnierza znajdowały się ok. 150-200 metrów od rzeki Bzury, na jej zachodnim brzegu. Na podstawie znalezisk podejrzewamy, że żołnierz pochodził z Myśliborza, był to rejon rekrutacyjny V Dywizji Rezerwowej Piechoty, której 48 pułk poniósł ogromne straty, gdzie trzy czwarte składu osobowego zginęło walcząc właśnie w Żukowie przeciwko żołnierzom rosyjskim z kaukaskiej Dywizji Grenadierów 22 grudnia 1914 roku. Ponadto inne nasze podejrzenie jest takie, że w Myśliborzu stacjonował garnizon złożony z żołnierzy 146 i 151 pułku piechoty. Pułki te wchodziły w skład 37 Dywizji Piechoty z Olsztyna. Dywizja ta stacjonowała nad Bzurą i Rawką od 18 grudnia 1918 roku do 30 stycznia 1915 roku.”

Ujawnianie takich miejsc pozwoli nie tylko na pochówek, ale jest także istotnym elementem do poznania działań wojennych, które trwały na ziemi sochaczewskiej. Policja dziękuje właścicielowi posesji za zgłoszenie, a współpracującym instytucjom za okazaną pomoc w wydobyciu szczątków. Być może, żołnierz będzie mógł odzyskać swoją tożsamość.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz