LOADING

Type to search

Nekropolia tour

6 listopada 2014
Share

Wszystkich Świętych już za nami. Na cmentarzu jeszcze dopalają się znicze, niektóre mikołaje i aniołki będą się „dopalać” w migających kolorach aż do wyczerpania baterii. Aura oszczędziła żywe kwiaty, a sztuczne jarzą się wszystkimi możliwymi kolorami, nawet tymi nieistniejącymi w naturze. Futer w tym roku raczej nie dało się wyeksponować, ale kalkulując pewne wyrzeczenia, można było choć pokazać nowe kozaczki.

Irytujące rankingi

Po dwóch, trzech dniach wszystko wraca do normy, a bywających na cmentarzach jest niewiele więcej niż każdego innego dnia w roku.

Sama nie wiem, co myślę o naszym świętowaniu tych dni. Jakoś nie przemawia do mnie ta jarmarczna atmosfera wokół cmentarzy i casting na najlepszy ubiór w rodzinie, na nowego, lepszego męża, na najbardziej uzdolnione dzieci. Irytują mnie dywagacje nad wystrojem grobów i rankingi zniczy czy wiązanek.

Fot. Ijonek / Flickr.com

Fot. Ijonek / Flickr.com

I kiedy już mam zareagować i powiedzieć, co o tym myślę, to dochodzę do przekonania, że jednak nie jest z nami najgorzej. Tłumy na cmentarzach nie rzedną, odkąd pamiętam. Często przebywamy setki czy tysiące kilometrów, aby w tych dniach pomodlić się nad grobami naszych bliskich. I jakbyśmy się nie zapierali i nie upierali, nasze „cmentarne style” schodzą na dalszy plan. Pozostaje obecność. Obecność nieznana innym kulturom i społecznościom.

Wieczny odpoczynek nad… moim grobem

Stojąc nad grobem nigdy nie poznanych pradziadków pomyślałam, że jednak chciałabym aby ktoś stanął kiedyś i nad moim grobem. Żeby zapalił świeczkę (nawet tę na baterię) i położył jaskrawoniebieskie róże made in china. Żeby zmówił wieczny odpoczynek z nadzieją spotkania. Nawet jeśli to wszystko wplecione byłoby w pokaz mody czy przegląd małej architektury.

To i tak lepiej niż  całkowicie zapomnieć, lepiej niż być całkowicie zapomnianym. 

Całkiem niedawno obchodziła okrągłe trzydzieste urodziny, a już jakby bliżej kolejnych okrągłych. Radca prawny, Pasjami piecze ciasta i ciasteczka i udaje, że jest wybitnym florystą. Uwielbia zimowe podróże. Nie lubi czekać z założonymi rękoma, wszędzie jej pełno. A skoro wszędzie to jest i tutaj.

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz