LOADING

Type to search

Narodziny wiary

Katarzyna Baran 12 czerwca 2019
Share

Długo zastanawiałam się do czego porównać wiarę. Chodzi mi o jej obecność w życiu, sytuacje w których się pogłębia, zmienia, ucieka.

Co powoduje, że ulega pogłębieniu i od czego zależy jej ugruntowanie?.

Życie to sinusoida. Straszny to banał, ale niestety prawdziwy. Patrzenie na życie i wszystkie jego aspekty przez pryzmat wiary, pomaga nadać sens sytuacjom, po ludzku nie do zniesienia i zaakceptowania.

Wiarę, porównuję do dziecka w łonie matki.

Najpierw jest malutka, rośnie przez pewien czas, by dojść do momentu, kiedy trzeba wydać jej owoc na świat.

Przychodzą pierwsze skurcze… trudne sytuacje, dramaty, przeplatane czasem odpoczynku, spokoju. Z biegiem czasu, skurczy jest coraz więcej, są coraz bardziej bolesne… Pojawia się prośba o znieczulenie, które nie zawsze przychodzi.

Ostatnia faza porodu to czas próby. Próby sił. Próby, którą życie przeprowadza na naszym istnieniu. I wtedy okazuje się, kto jest na świecie i w jakim jest stanie.

Zaczyna się nowe. U każdego inne. Bo przecież dróg prowadzących do Boga jest tyle, ile ludzkich istnień.

A wiara? Oby była jak gorczycy ziarno.

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz