LOADING

Type to search

Migawką w ebolę

Jan Popieluch 22 sierpnia 2014
Share

Od kilku miesięcy w Afryce Zachodniej trwa epidemia gorączki krwotocznej, zwanej także ebolą. Światowa Organizacji Zdrowia szacuje, że w Gwinei, Sierra Leone, Liberii i Nigerii zachorowało ponad 2400 osób, a zmarło 1350. Co możemy zrobić, żeby pomóc w powstrzymaniu wirusa?

Niestety wciąż nie znamy ani lekarstwa na ebolę, ani szczepionki mogącej uchronić przed zachorowaniem. Pojawiają się jednak optymistyczne wiadomości – wczoraj dr Bruce Ribner, dyrektor oddziału chorób zakaźnych w szpitalu uniwersyteckim Emory w Atlancie, poinformował o wyzdrowieniu i zwolnieniu dwojga pacjentów. Lekarz i pielęgniarka, którzy zarazili się gorączką krwotoczną podczas pracy na chrześcijańskiej misji w Liberii, byli leczeni między innymi przy użyciu eksperymentalnego leku ZMapp, wcześniej testowanego wyłącznie na zwierzętach. Nie wiadomo jednak, czy i w jakim stopniu nowe przeciwciała przyczyniły się do sukcesu. Dr Ribner sam przyznał:

Nie jesteśmy pewni, czy pomogły, nic nie zrobiły, czy też opóźniły powrót do zdrowia.

1200px-Kenema_Hospital_Sierra_Leone_Ebola

Szpital Kenema w Sierra Leone

Okazuje się jednak, że już podstawowa profilaktyka (noszenie butów, rękawiczek, używanie środków antybakteryjnych i dezynfekujących) może znacząco zmniejszyć prawdopodobieństwo zarażenia. Niestety wiele osób w zagrożonych rejonach Afryki nie może sobie pozwolić nawet na taką ochronę. Przeciwdziałać tej sytuacji postanowiło troje młodych ludzi – Alicja Szałas, Gośka Mączyńska i Mateusz Gołąb – którzy za pośrednictwem platformy PolakPotrafi rozpoczęli kampanię Migawką w ebolę. Za cel swojej pomocy obrali 130 podopiecznych i pracowników sierocińca w Makeni.

logopromo

Jak to się zaczęło? Kilka lat temu dwie inicjatorki akcji prowadziły w sierocińcach Sierra Leone dwutygodniowe warsztaty fotograficzne. Uczestnicy byli zachęcani do uwieczniania wszystkiego, co uważają za ważne, i tak powstały zdjęcia, o których sami organizatorzy mówią:

Zdjęcia, które zobaczysz, zaskakują świeżością, doborem tematyki i uniwersalnym przekazem. Są niesamowitą lekcją o odnajdowaniu szczęścia po tragedii, jaką jest strata rodziców w wojnie domowej, opowieścią o nieoszlifowanej zachodnio-afrykańskiej estetyce i ekskluzywnym wglądem w intymny świat, do którego fotoreporterzy zachodnich mediów nie mają wstępu.

Celem zbiórki jest wydanie albumu z fotografiami powstałymi podczas warsztatów. Cały zysk z jego sprzedaży zostanie przeznaczony na zakup wymienionych wyżej środków ochronnych, to nie jest jednak jedyna wartość tej inicjatywy. Wydrukowanie i wydanie tych fotografii jest wielkim marzeniem dzieci – ich szansą na dotarcie ze swoją wrażliwością do szerokiego grona, wydarcie jej ze świata rozdzieranego wojnami, chorobami i biedą.

Na wspierających, jak w każdej kampanii crowdfundingowej, czekają nagrody – od podziękowań czy sierraleońskiego przepisu, przez pocztówki ze zdjęciami z warsztatów, do koszulki czy własnego egzemplarza albumu. W tej chwili zebrano ponad 900 zł. Aby akcja została ufundowana, do 2 października musi zebrać 5000 zł.

Strona kampanii w serwisie PolakPotrafi: https://polakpotrafi.pl/projekt/migawka-w-ebole
Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/576858235751998/


Autorem zdjęcia szpitala Kenema jest Leasmhar. Fotografię udostępniono w Wikimedia Commons na licencji Attribution-Share Alike 3.0

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz