LOADING

Type to search

Miara miłości

Andrzej Górny 11 września 2020
Share

Ewangelia z dn.10.09.2020.

Łk 6, 27–38.

PRZYJACIELE NIEPRZYJACIÓŁ

Nauka Jezusa jest czasem bardzo trudna…Od wieków aktualny temat: “odpłacać komuś pięknym za nadobne”, czy nie!?

Postawa nie oczekiwania na wynagrodzenie za pomoc drugiemu człowiekowi jest postawą szlachetną, ale czy nie zarazem naiwną? Przecież wkładamy w to dużo zdrowia, czasu, nie mówiąc o pieniądzach…Niejako “umniejszamy się”, czyli pochylamy nad człowiekiem, który czasem nie może nas obdarzyć tym samym. W pewien sposób “ryzykujemy” własne dobra i zubażamy się my z kolei…A kto wówczas nam pomoże?! Jest takie powiedzenie: “dobro powraca”. Ja bym dodał: “bo ma kaca”. Odbija nam się czkawką, bo nie uczyniliśmy go we własnym interesie…Jednak nie zawsze jesteśmy doceniani, gdyż bliźni “biorą swoje”(nasze) i uciekają. Jeśli liczymy, że po ludzku otrzymamy wsparcie i życzliwość(nie mówiąc o przyjaźni, czy miłości) to możemy się rozczarować…

Powiedziałbym za Jezusem: “wieczna nagroda czeka w niebie”, ale jestem tylko niegodnym takich “pouczeń” grzesznym człowiekiem…Dlaczego ludzka niewdzięczność jest czasami tak wielka!? Dzieje się tak, bo większość ludzi “gromadzi skarby na ziemi”, czyli inwestuje tylko w “końcówkę sznurowadła”(skuwkę) do której można porównać życie doczesne. Cała reszta–czyli pozostała zasadnicza część sznurowadła po skuwce–nie interesuje ich…A szkoda! Bo życie na ziemi to tylko chwila.

Jednak trzeba kochać wszystkich–nawet tych, którzy nas wykorzystują, bądź są nam przeciwni…Im więcej im dajemy miłości teraz—tym więcej dostaniemy później, czyli w Królestwie Miłości.

Dodaj komentarz