LOADING

Type to search

Mail do Pana Boga – 29 marca 2013

Wojciech Gadecki 29 marca 2013
Share

Witaj, Dziś zadzwoniła do mnie Marta. Wiesz która. Mówiłem Ci kiedyś o niej. Zadzwoniła z życzeniami świątecznymi, ale chciała przy okazji pogadać. Zawsze mówiła, że umiem słuchać. Ale też zawsze szukała okazji i potrzebowała błahego usprawiedliwienia, żeby sprowokować mnie do słuchania. Bardzo ją lubię i staram się zawsze wysłuchiwać i nigdy, jak mi się zdaje, nie dałem jej do zrozumienia, że musi znaleźć pretekst, by zadzwonić i bym słuchał. Rozmawialiśmy dość długo. Ważne i ciekawe sprawy. Ale nie o tym chciałem Ci dziś napisać. Rozmowa z Martą uświadomiła mi, że wielu z nas, czasem łącznie ze mną, szuka pretekstu do rozmowy z Tobą. Nie wiem czego to jest wynikiem. Obaw, że nasze sprawy są zbyt małe i nieznaczące. A może też i tego, że niekiedy wpaja nam się nazbyt wyolbrzymioną formę modlitwy i jedynie modlitwę w nazbyt wyolbrzymionej formie się dopuszcza. Kilka dni temu usłyszałem podczas rekolekcji, że nie powinniśmy się modlić byle gdzie, o byle jakiej porze, że modlitwa z uwagi na swoją tajemnicę i wielkość wymaga od nas właściwej "oprawy"… Jakoś długo po tej nauce nie mogłem się pozbierać. Czy znaczy to, że robiłem źle przywołując Ciebie w najmniej z pozoru spodziewanych chwilach? Na szczęście wiem, że nie zmienię się i mam nadzieję, że większość słuchających tej nauki nie wzięła sobie jej aż tak głęboko do serca i że dalej będzie umieć modlić się stojąc w korku, będąc na spacerze, czy gdzieś w ciągu dnia przystając na chwilę. Modlitwa, to też rozmowa. Z pełnym zachowaniem wzajemnego szacunku rozmówców. Zwłaszcza, że nasz Rozmówca jest zawsze gotowy na słuchanie. I to słuchanie ze zrozumieniem. Nam nie powinien być potrzebny pretekst rozmowy z Tobą. Rozmawiajmy więc. W zwykłych momentach naszej codzienności. A od święta, w bardziej dostojnej, kościelnej oprawie… Każdy wpływa na drugiego człowieka. Ja na Martę, która dzwoni i prosi o radę. Rodzice na dzieci. Rekolekcjoniści i duchowni na słuchających ich nauki … Proszę Cię, by księża i duchowni uświadomili sobie rolę i otrzymaną od Ciebie moc oddziaływania. Ale przecież Ty to już wiesz… Wszak wczoraj Franciszek mówił o tym, zwracając się właśnie do duchownych… Pozdrawiam Cię dziękując, że słuchasz i … czytasz. W.G.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz