LOADING

Type to search

ks. Jerzy Popiełuszko – lekcja dla Polaków

Konrad Myszkowski 15 października 2015
Share

„Nie walcz przemocą. Przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości. Komu nie udało się zwyciężyć sercem lub rozumem, usiłuje zwyciężyć przemocą.”

19 października to data dla Polaków szczególna – tego dnia przypada bowiem rocznica uprowadzenia bł. ks. Jerzego Popiełuszki, a także jego liturgiczne wspomnienie. Wspomnienie kapłana, męczennika, bojownika o prawdę, wolność i godność człowieka, bohatera Narodu polskiego.

bł. Ks. Jerzy Popiełuszko – fot. Wikimedia CommonsNie zawsze pamięta się, że ks. Jerzy był świetnym kaznodzieją. W sieci znaleźć można teksty jego kazań, a nawet archiwalne nagrania audio. Wymowę tych głębokich tekstów podkreśla fakt, iż bł. ks. Jerzy dał świadectwo ich prawdziwości swoim pobożnym życiem i bohaterską śmiercią. Dodatkowo, pomimo upływu ponad 30 lat i zmiany uwarunkowań, teksty nie straciły na aktualności. Dlatego postanowiłem przypomnieć kilka cytatów z kazań kapelana „Solidarności”, które wydały mi się szczególnie inspirujące i ważne.

Prawda to dla każdego katolika wartość zasadnicza. Jest więc naturalne, że gorąco zabiegał o nią bł. ks. Jerzy. Zagrażał tym sposobem aparatowi władzy komunistycznej, której jednym z fundamentów były kłamstwa – o sytuacji w kraju, powojennym podziemiu antykomunistycznym, Katyniu i wiele, wiele innych. W czasach działalności ks. Jerzego prym w propagandzie wiódł rzecznik rządu Jerzy Urban (po 1990 r. wydawca tabloidu „NIE”), który min. nazywał kapłana „politycznym fanatykiem”, a odprawiane przez niego Msze św. „seansami nienawiści”. Władza próbowała złamać ks. Jerzego również prowokacjami, np. podrzucając mu do mieszkania nielegalne materiały, które służby później „znajdowały”. Ksiądz Jerzy był w tej sytuacji prawdziwym prorokiem prawdy – mówiąc min. takie słowa:

[blocktext align=”center”]„Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie, to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie protestujemy, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapomniała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie.”[/blocktext]

 31 października 1982

ks. Jerzy Popiełuszko podczas odprawiania Mszy św. – fot. Wikimedia Commons

Metodą walki ks. Jerzego nie była jednak przemoc – uważał on stosowanie przemocy za oznakę słabości duchowej. Jego słowa potwierdzone zostały w październiku 1984 r., kiedy władza, nie będąc w stanie poradzić sobie z mocą Ewangelii towarzyszącą ks. Popiełuszce, postanowiła go zabić. Była to ta sama słabość, która popchnęła komunistów do zamordowania rtm. Pileckiego i innych członków podziemia antykomunistycznego, strzelania do protestujących robotników i górników w kopalni „Wujek” czy wprowadzenia stanu wojennego. O zwyciężaniu zła dobrem ks. Jerzy mówił min. w następujący sposób:

[blocktext align=”center”]„Nie walcz przemocą. Przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości. Komu nie udało się zwyciężyć sercem lub rozumem, usiłuje zwyciężyć przemocą. Każdy przejaw przemocy dowodzi moralnej niższości. Najwspanialsze i najtrwalsze walki, jakie zna ludzkość, jakie zna historia, to walki ludzkiej myśli. Najnędzniejsze i najkrótsze to walki przemocy. Idea, która potrzebuje broni, by się utrzymać, sama obumiera. Idea, która utrzymuje się tylko przy użyciu przemocy, jest wypaczona. Idea, która jest zdolna do życia, podbija sobą.”[/blocktext]

26 grudnia 1982

Charakterystyczny dla systemu komunistycznego brak sprawiedliwości wynikał bezpośrednio z braku prawdy, traktowanej nie jako wartość, ale jako coś, co należy zwalczać. Dlatego Polacy nie mogli w PRL czuć się jak obywatele państwa polskiego. Dlatego tak ważne było dla nich wsparcie kapelana „Solidarności”:

[blocktext align=”center”]„Sprawiedliwość to przyznanie każdemu należnych praw. To godziwa zapłata za godziwą pracę. To niemożliwość wyrzucenia z pracy czy pozbawienia jej za to, że ktoś inaczej chce dobra Ojczyzny.”[/blocktext]

28 sierpnia 1983

Pogrzeb ks. Jerzego Popiełuszki – fot. Wikimedia Commons

Dotychczasowe rozważania ukazują nam również głęboki patriotyzm kapelana „Solidarności”. Rzeczywiście, gdyby nie miłość do Ojczyzny, ks. Popiełuszko nie organizowałby od 1980 r. co miesiąc Mszy św. w Jej intencji; poczucie misji było w tym wypadku tak silne, że kapłan zrezygnował z proponowanego mu wyjazdu nastudia do Rzymu, gdyż uważał, że jego miejsce jest wśród rodaków. Głosząc prawdę, godność i siłę polskiego ducha, ks. Jerzy naprawiał te szkody, które propaganda i zbrodnicza działalność władzy wyrządzała w polskości – polskości nierozerwalnie związanej z katolicyzmem:

[blocktext align=”center”]„Naród chrześcijański musi kierować się sprawdzoną przez wieki moralnością chrześcijańską. Narodowi chrześcijańskiemu nie jest potrzebna tak zwana moralność laicka, bo jest ona bez oblicza i bez nadziei, jak mówił zmarły Prymas Tysiąclecia. Stwarza zagrożenie dla wartości duchowych narodu i osłabia te siły, które stanowią o jego jedności. Naród nie dał się zniszczyć mimo rozbiorów, przegranych powstań i Sybiru, mimo wynarodowiania, rusyfikacji i Kulturkampfu, bo miał mocno zapuszczone korzenie w poprzednich wiekach dziejów ojczystych.”[/blocktext]

25 września 1983

Podstawy zdrowego narodu ks. Jerzy upatrywał w silnej rodzinie i rzetelnej edukacji. Sam wychowywał się w tradycyjnej, głęboko wierzącej rodzinie na Podlasiu; jego krewnym był św. Rafał Kalinowski. Wzorem dla przyszłego błogosławionego byli również rodzice – Władysław i Marianna, którzy byli dla niego pierwszym wzorem wiary i dobrego życia. Rodzice towarzyszyli ks. Jerzemu przez całe życie, przeżyli jego męczeńską śmierć, byli obecni przy procesie beatyfikacyjnym, a matka doczekała beatyfikacji w 2010 r. Głęboką wdzięczność wobec rodziców słychać było min. w takich słowach:

[blocktext align=”center”]”To matka ponosi najwięcej trudu, aby dziecko na świat wydać, a potem rodzice, by dziecko wychować. W procesie wychowania bierze również udział szkoła i całe społeczeństwo. W pracy swej jednak szkoła powinna być zależna od rodziców. Szkoła nie może niszczyć w dziecięcych duszach tych wartości, które wszczepiła rodzina. (…) Szkoła musi być narodowa. Musi dawać dzieciom i młodzieży miłość do Ojczyzny i do rodzimej kultury. Szkoła musi się liczyć z narodem, z jego wymaganiami, obyczajowością i religią. Obowiązek dbania o taką właśnie szkołę, o właściwe wychowanie, spoczywa na państwie, nauczycielach i rodzicach.”[/blocktext]

26 lutego 1984

Dziękujmy Bogu za to, że dał Polsce tak wielkiego człowieka. Prośmy o to, by jego przykład prowadził do umocnienia wiary, odwagi i miłości w naszym narodzie.

Błogosławiony księże Jerzy Popiełuszko – módl się za nami!

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz