LOADING

Type to search

Korona Cierniowa uratowana!

Share

Jakby „przez przypadek” mój pierwszy wpis na blogu dotyczył Korony Cierniowej Jezusa, która jeszcze do wczoraj znajdowała się w paryskiej Notre Dame.

Uwielbiam gotyckie katedry, a paryska Notre Dame jest jedną z moich ulubionych. Dlatego też z wielkim bólem oglądałam wczoraj relację pożaru, transmitowaną przez jedną z francuskich stacji telewizyjnych.

Ponad 850 lat historii chrześcijaństwa i Europy. I ta kołacząca w głowie modlitwa: Boże, aby udało się ją ocalić! Boże, przecież tam jest Twoja Korona Cierniowa!

Dziś wiemy już, że Korona Cierniowa Jezusa oraz tunika Świętego Ludwika zostały ocalone dzięki ekipie, której udało się w porę wynieść ze skarbca najcenniejsze obiekty. Dzięki Bogu! Ocalały również relikwie Św. Jana Pawła II oraz kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Teraz ogromna renowacja. Tyle już płynących deklaracji pomocy i wsparcia. Ruszyły strony, dzięki którym nawet osoby prywatne również mogą zostać darczyńcami. Dla przeciętnego człowieka nakłady pracy i potrzebne środki przekraczają jego wyobrażenie.

Przypomina mi się tutaj stara indiańska legenda o kolibrze: pewnego razu w lesie wybucha wielki pożar, wszystkie zwierzęta przerażone w bezruchu, jedynie koliber wyrusza na poszukania wody, nabiera ją swoim małym dziobkiem i następnie wylewa na płomienie. Widząc to jedno ze zwierząt mówi do kolibra: Czy ty nie jesteś szalony? To nie tymi kroplami ugasisz pożar! Na co koliber odpowiada: Wiem, ale współuczestniczę!

Nikt z nas sam nie odbuduje katedry, ale jak mówi belgijska dewiza: L’union fait la force, czyli: Jedność czyni siłę!

Ale przede wszystkim, potrzeba naszej modlitwy, o boskie błogosławieństwo i ludzkie możliwości!

Dodaj komentarz