LOADING

Type to search

Komu trzęsą się portki?

Rafał Krysztofczyk 15 lipca 2014
Share

Śledząc napastliwą histerię w mediach na temat klauzuli sumienia i profesora B. Chazana można odnieść następujące wrażenie. Oto mamy najlepszą na świecie służbę zdrowia. Nasze szpitale wyposażone są w najnowocześniejszy sprzęt ratujący zdrowie i życie każdego pacjenta. Nad każdym chorym pochyla się z troską i empatią konsylium lekarskie, psycholog dodaje choremu otuchy a terapeuta pomaga zmagać się z chorobą. Specjaliści czekają w dzień i w nocy na chorych, w aptekach leki najnowszej generacji za symboliczną złotówkę. Tak to wszystko już mamy, jedyny nierozwiązany problem? Inteligentni czytelnicy Stacji 7 zapewne już wiedzą, tak, tak kochani, chodzi o tę cholerną klauzulę sumienia cynicznie wykorzystywana przez lekarzy a w istocie znachorów spod znaku krzyża. No to jesteśmy w domu, no to spróbujmy nieco uporządkować ten nasz dom.

Gdzieś na początku należałoby brutalnie, aby dotarło to do każdego, powiedzieć, że nie da się z ludzkiego życia całkowicie wyeliminować cierpienia. Należy robić wszystko co w ludzkiej mocy aby je ograniczyć, ale nie da się go wyeliminować. Są sytuacje w których ono jest i będzie i jedyne co wówczas może człowiek uczynić dla swojego bliźniego, to być razem z nim. Jeżeli tę prawdę w imię jakiegoś urojonego świata się odrzuci, to następstwem będą kolejne i większe cierpienia, bywa całkiem niewinnych ludzi. Tak chętnie powołujący się na europejskość zwolennicy przerywania ludzkiego życia zapominają o orzeczeniu wielkiej izby Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości mówiącego o tym, że:” Embrion bez względu na stadium rozwoju i na to jak powstał – obdarzony jest godnością człowieka”. Czy wobec tego jego cierpienie jest nieważne? Czy uwalniając(?) od cierpienia jedną osobę mamy prawo skazać na cierpienie i śmierć drugą osobę?

Trwa festiwal obrzydliwej hipokryzji i cynicznego kłamstwa. Minister zdrowia, który opanował w stopniu genialnym sztukę mówienia o niczym (proszę poczytać, lub posłuchać jego wywiadów), który nie jest w stanie zapewnić elementarnej godności pacjentom czekającym miesiącami na wizytę u lekarza specjalisty, w przypadku profesora Chazana stanął na wysokości zadania. Sprawę „wyjaśnił”, jak na nasze standardy, niemal natychmiast. To nic, że tylko w ostatnim czasie kilkoro dzieci zmarło, oczywiście zgodnie z procedurami, którym w skandaliczny sposób odmówiono profesjonalnej pomocy. To nic, że w aptekach , na skutek głupiego prawa i równie głupich rozporządzeń pana ministra, zaczyna brakować leków ratujących życie. Tym razem minister zachował się jak prawdziwy mąż stanu. Rzeczniczka praw pacjenta, która na co dzień ma w głębokim niepoważaniu, to co się dzieje w szpitalach i przychodniach, też natychmiast zauważyła, że należałoby rozważyć czy karę nałożoną przez NFZ nie powinien osobiście zapłacić pan profesor. Prokuratura, która wsadziła do więzienia dziesiątki niewinnych ludzi (piszę tylko o znanych nazwiskach) i która wsławiła się ściganiem niepełnosprawnych umysłowo obywateli za wzięcie batonika, tym razem z pewnością postawi tylko na sprawiedliwość. To wszystko w imieniu państwa, które jak nie może głodnym dać chleba, chorym – lekarstw a bezrobotnym pracy, to przynajmniej gawiedzi da igrzyska. Dość! Żeby nie było niejasności, to nie jest polityka państwa tylko za tego rządu. To jest niestety polityka, której kierunek wyznaczają ludzie zwyczajnie mali. Aż się prosi, by przywołać słowa poety:” Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast trzęsą się portki pętakom” (K.I. Gałczyński)

Klauzula sumienia, która tak naprawdę jest przynależna każdemu człowiekowi, jest prawem do postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, jest uszanowaniem najświętszego prawa każdego człowieka. Rzeczą państwa jest jedynie ustalenie reguł korzystania z niej. Jeżeli te reguły są głupie to niech je państwo zmieni. Wara państwu od sumienia lekarza, farmaceuty czy piekarza, to jest prawo każdego z nas i nikt nam tu żadnej łaski nie robi. Wiem to są emocje, nie potrafię inaczej. Na chłodno wiadomo, że nikt rozumny nie powołuje się na swoje sumienie (publicznie) w sprawach błahych. Poważni ludzie są w stanie z poszanowaniem powszechnie obowiązujących pryncypiów ustalić reguły stosowania klauzuli sumienia. To jest oczywiste, także dla nas chrześcijan, że różna jest wrażliwość sumień różnych ludzi i to trzeba uwzględniać w prawie państwowym. Oczywiście jest jeszcze inna opcja, szczególnie popularna wśród naszych, pożal sie Boże, liberałów : wypalić czerwonym żelazem czarną zarazę i zadekretować, że swoje przekonania zostawiamy w domu. Pięknie, po prostu pięknie, „nowy, wspaniały świat” na wyciągnięcie ręki. Powodzenia!

Dodaj komentarz