LOADING

Type to search

Kiedy Bóg zapomina wziąć ze sobą płaszcza

Rispa 12 grudnia 2014
Share

wyzejTo nie jest normalne, żeby w zimie zapominać zabrać płaszcza. A jednak, jest to możliwe. Za każdym razem tak jest. A to zapomni zegarka, innym razem kluczy do domu. Zegarek jakoś mu dziwnie chodzi. Zawsze się śmiał, że przez niego jest zawsze na czas i tak długo jak powinien, bo nie liczy czasu. Z wielką sympatią wspominał Icka Newtona, który mówił, że czas i przestrzeń to Jego zmysły, dlatego może być zawsze i wszędzie. Ale chyba wiem, dlaczego ten mój Wszechwiedzący ciągle czegoś zapomina. Chce mieć pretekst do powrotu. Żeby znowu wpaść, pogadać, wypić herbatę i znowu czegoś zapomnieć. Może ktoś powie, że szczeniackie. Ale nikt mi nie powie, że ani trochę nie urzekające.

 

Z resztą brakuje nam choć odrobiny dziecięcej rozkoszności w naszym życiu. W naszym „skoku wiary”, gdzie idziemy ku przepaści wiedząc, że przecież nas Ktoś trzyma, właśnie dlatego byśmy mogli w tą przepaść skoczyć. To takie samo uczucie kiedy tata robił nam helikopter. Traciliśmy grunt pod nogami, ale moglibyśmy tak cały dzień. Bo to przecież TATA mnie trzymał, nie byle kto. Czemu teraz boimy się stracić swoich nienagannych manier, wyprostowanej postury i wiecznej miny „mamwszystkopodkontrolą”?

Tags:
Poprzedni artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz