LOADING

Type to search

Kiedy Bóg krzyczy?

nadzieja niepozorna 3 listopada 2015
Share

Niewiele znalazłam miejsc w Piśmie Świętym, kiedy Jezus krzyczy, a tak na prawdę „woła donośnym głosem”. Po części odnoszą się one do „święta wszystkich zmarłych”, po części do Ducha Świętego, po części do Zbawienia, po części do Zmartwychwstania…. Można by wiele jeszcze wymienić. Na pewno, gdy woła, następuje przełom.

sunset-476465_1920

 

Pierwszy fragment:

W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza”. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był <dany>, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony. (J 7, 37-39)

I drugi raz (podwójnie):

O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: «Patrz, woła Eliasza». Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]». Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha. (Mk 15, 34-37)

Oddał ducha – i Duch Święty mógł przyjść.
Jezus został uwielbiony na krzyżu – a wtedy Duch mógł zostać dany.
Duch Święty jest dany za cenę śmierci Jezusa.

Jest to wielka cena, więc Duch Święty nie może być tylko po to, by lżej nam się żyło, a czasami wydaje mi się, że spłycana jest Jego obecność w Kościele. Wołamy – przyjdź Duchu Święty ale czy chcemy, by On przyszedł tak jak chce? Oczekujemy tylko charyzmatycznej modlitwy, czy zmiany?

Czy jestem spragniona? Czy pragnę pić? Czy wierzę w Jego realną i przemieniającą obecność?
Tak? To chodźmy, a on zmieni nas. Niekoniecznie rozwiąże problemy ale zmieni nas.

Został dany za cenę cierpienia i śmierci, a więc gdy narzekam na moje małe i większe cierpienia zamykam się na Jego przyjście. Bo gdzie wtedy jest we mnie miłość, łagodność, uprzejmość? Może przyjść tylko od Niego.

Owocem Ducha Świętego jest miłość, radość, pokój… itd. po tym poznamy, że Duch Święty jest w nas, niekoniecznie wtedy gdy będziemy się charyzmatycznie modlić (choć bardzo lubię taką formę modlitwy). Gdy obserwuję miłość pomiędzy innymi – wtedy widzę Boga. Gdy widzę kochającą się rodzinę, bezinteresowną pomoc – On jest.

Jezus pragnie dać ci pić ze Swojego przebitego boku, nawet, gdy ty chcesz Mu dać do picia ocet. On daje Zbawienie, przygotowuje na przyjście Ducha Świętego, abyś mógł żyć i mieć przystęp do Ojca, bo jesteś Jego umiłowanym dzieckiem. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo On pragnie być przyjętym. Jakie On ma pragnienie? Czy odpowiesz na nie? Co więcej – Jezus sam przekonuje, że dobre dla nas jest to, że odszedł, abyśmy żyli w Duchu Świętym:

Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. (J 16, 7)

Może niewiele tu mojego komentarza ale wierzę, że przez samo Pismo Bóg zawoła do Ciebie i powie o tym co przygotował.

Jeszcze raz zawołał donośnym głosem, gdy wskrzesił Łazarza, a następne wołanie mamy na koniec – w Apokalipsie. Gdy Bóg krzyczy – staje się nowe.

Tags:
Poprzedni artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz