LOADING

Type to search

Jedyna taka procesja w północnej części Europy!

Share

Lessines, nieduże miasto w zachodniej Belgii, znane jest z dwóch powodów: to stąd pochodzi najsłynniejszy belgijski malarz surrealista René Magritte i co ważniejsze, to tutaj w każdy Wielki Piątek odbywa się słynna Procesja Pokutników.

Procession des Pénitents (tłum. Procesja Pokutników) to tradycja, która każdego roku przyciąga tłumy (wierzących ale także ciekawych turystów) i sprawia, że to senne na co dzień miasto ożywa na ten dzień, na ten wieczór. Wpisuję się ona w pejzaż tradycyjnych procesji Wielkiego Tygodnia, z których słynie głównie południe Europy: Włochy, Hiszpania. Lessines jest natomiast ewenementem północnej części naszego starego kontynentu ; co więcej jest reprezentacją uroczystego złożenia Jezusa do grobu a nie Drogi Krzyżowej jak to najczęściej bywa.

Afbeeldingsresultaat voor lessines procession de penitents

W każdy Wielki Piątek w kolegiacie Świętego Piotra w Lessines o godzinie 19.30 rozpoczyna się uroczysta liturgia. Wchodząc do kościoła nie sposób oprzeć się wrażeniu, że będziemy uczestniczyć w pogrzebie: na katafalku przed głównym ołtarzem spoczywa reprezentująca Jezusa dębowa statua nagrobna, przykryta czarnym dekoracyjnym suknem. Nabożeństwo przebiega zgodnie z tradycją liturgiczną Wielkiego Piątku, w trakcie Ewangelii w momencie kiedy dochodzimy do opisu złożenia Jezusa do Grobu przerywane jest jej odczytywanie po czym liturgia kontynuowana jest zgodnie z planem. To co znacząco uświetnia tę uroczystość to chór, który doskonale podkreśla atmosferę napięcia i grozy. Kiedy nabożeństwo dobiega do tradycyjnego „końca”, około godziny 21. rozpoczyna się właściwa procesja, która zaczyna się formować jeszcze w kościele. Wygaszane są światła i to wtedy po raz pierwszy do głosu dochodzą bębny, których dźwięk w pierwszych momentach wywołuje ciarki nie tylko na skórze tych najmłodszych uczestników. Ich odgłosy będą nam towarzyszyły w ciągu całej procesji, podobnie jak grzechotki, za które odpowiedzialna jest grupa dzieci. Na stopniowo formujący się orszak żałobny składają się pokutnicy, odziani we włosiennicę i kaptury, to oni niosą Krzyż wraz z atrybutami Męki Pańskiej: włócznią, biczem, koroną cierniową i gąbką oraz statuę zmarłego Jezusa, która do tej pory spoczywała na katafalku; akolici; śpiewacy intonujący psalmy i intencje modlitewne ; żałobnice oraz grupa młodych kobiet niosąca statuę Matki Boskiej Siedmiu Boleści ; księża sprawujący liturgię oraz tłum wiernych i turystów. I wszystko ma tutaj swoją symbolikę: włosiennica i kaptur symbolizują pokutę i anonimowość, bębny-skazanie na śmierć, grzechotki-odtrącenie na margines społeczeństwa, a żałobnice nawiązują do antycznej tradycji płaczek. To co dodaje tej procesji szczególnego klimatu i pozwala lepiej wejść w atmosferę grozy i żałoby Wielkiego Piątku to ciemność. Na czas przejścia konduktu żałobnego Jezusa władze miasta wygaszają oświetlenie ulic, podobnie handlowcy i mieszkańcy: wygaszają wnętrza domów uczestnicząc tym samym w podtrzymaniu lokalnej tradycji. Jedynym źródłem światła podczas procesji są niesione przez jej uczestników pochodnie i latarnie.

Afbeeldingsresultaat voor lessines procession de penitents

Czas przejścia orszaku wynosi dobrze ponad godzinę; najpierw podążamy śladem dawnych murów miejskich skąpani w całkowitej ciemności miasta, modlitwach i śpiewach; następnie wykonywane jest okrążenie na zewnątrz kościoła Św. Piotra oraz w jego wnętrzu. Teraz przychodzi moment na dokończenie odczytania przerwanej wcześniej Ewangelii i uroczyste złożenie Jezusa do grobu przygotowanego w jednej z kaplic kolegiaty. Modlitwa finalna zakańcza liturgię. Zapadająca teraz cisza wiernych czuwających przy grobie Chrystusa lub powoli opuszczających kościół jest ogromnym kontrastem dla dźwięku bębnów, grzechotek i żałobnych śpiewów, które dopiero co umilkły, a które dźwięczą jeszcze w duszach. Ich żywe wspomnienie i ten smutek złożenia Jezusa do grobu towarzyszą mi zawsze całą drogę powrotną do domu ilekroć uczestniczymy w Procesji Pokutników. Ale dla chrześcijan śmierć jest „tylko” przejściem, nieuniknionym etapem, nasz ból Wielkiego Piątku przeczuwa już światło Zmartwychwstania.

Pierwsze wzmianki dotyczące wielkopiątkowej procesji w Lessines datuje się na rok 1475.

Zwyczaj ten zakorzeniony jest w słynnych teatrach średniowiecznych, zwanych też widowiskami religijnymi czy misteriami. Misterium (z łac. mysterium: tajemnica) był jednym z podstawowych rodzajów dramatu liturgicznego oraz opartego na nim widowiska. Wywodzi się ono z kultury ludowej i klasztornej. Początkowo aktorami byli wyłącznie mnisi a sceny widowisk znajdowały się w kościołach, stopniowo misteria zostały wyprowadzone w obszar przestrzeni publicznej (rynki, place miejskie) a aktorami stały się również osoby świeckie. Co więcej, w odróżnieniu od pierwotnych dramatów liturgicznych granych po łacinie, język misterium był językiem narodowym. Misteria łączyły w sobie treści religijno-dydaktyczne wraz ze świeckimi elementami obyczajowymi czy folklorystycznymi. Wszystko to powodowało, że cieszyły się one znaczną popularnością i miały ogromne znaczenie edukacyjne: był to czas kiedy umiejętność czytania i pisania zarezerwowana była wyłącznie dla sfer wyższych, dla prostego ludu uczestniczenie w tego typu spektaklach było niekiedy jedyną możliwością poznania wydarzeń biblijnych oraz podstawowych prawd wiary. Z czasem wykształciły się różne rodzaje misteriów: bożonarodzeniowe, wielkanocne czy hagiograficzne (dotyczące życia świętych).

W Lessines początkowo wielkopiątkowa procesja odbywała się również wewnątrz kościoła, na zewnątrz wyrusza ona w XVII w., najpierw odbywając się popołudniem a dopiero później po zapadnięciu zmierzchu. Kolejną ważna ewolucja ma miejsce w roku 1953 kiedy to dołączani są pokutnicy, którzy nadają jej dzisiejszą nazwę Procesja Pokutników (niekiedy zwana tez Procesją Czarnych Pokutników).

Afbeeldingsresultaat voor lessines procession de penitents

Mimo, że w Belgii jest bardzo mały odsetek ludzi wierzących budujące jest to, że wiele tradycji zakorzenionych w wierze chrześcijańskiej jest nadal kultywowanych i tak jak w przypadku Procesji Pokutników zaangażowane są władze miasta, policja i mieszkańcy. Owszem, dla niektórych ta tradycja jest tylko folklorem, ciekawostką czy reliktem dawnych czasów. Ja jednak mimo wszystko wierzę, że jest ona także świadectwem, a w mojej rodzinie uczestnictwo w niej staje się powoli naszą wielkopiątkową tradycją, ilekroć świętujemy Wielkanoc w Belgii.

Dodaj komentarz