LOADING

Type to search

Jak pewne żartobliwe pytanie dało Polsce ŚDM

Artur 25 lipca 2013
Share

Papież jest właśnie w drodze na Copacabanę. Dziś odbyło się także w Rio spotkanie polskiej młodzieży z kard. Stanisławem Dziwiszem. Kardynał powiedział na nim, że już możemy się cieszyć. Następne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Polsce.

Myślami wracam do podobnego spotkania, które odbyło się dwa lata temu w Madrycie. Pamiętam, że było strasznie słabe nagłośnienie. Nie słyszałem nic z tego co ksiądz kardynał mówił. Bo jego wystąpieniu i kilku religijnych piosenkach nadszedł czas na pytania. Przez jakiś czas nikt nie odważył się podejśc do mikrofonu. Ksiądz Tomasz Bieliński, który organizował wyjazd naszej grupie, wpadł na pewien pomysł. Powiedział żeby ktoś podszedł do mikrofonu i zadał to pytanie. Jako że siedziałem najbliżej mikrofonu to padło na mnie. Podszedłem i zapytałem: "Księże kardynale ma może ksiądz kardynał jakieś przecieki kiedy odbędą się Światowe Dni Młodzieży w Polsce?" Młodzież zgromadzona w kościele zaczęła bić brawo. Ksiądz kardynał odpowiedział "Pomyślimy" i później mówił, że ŚDM mogłyby się odbyć w Krakowie albo Poznaniu. Później od mojego wujka, ks. Grzegorza Suchodolskiego – dyrektora Biura Organizacyjnego ŚDM w Polsce, słyszałem, że ks. kardynał złożył tą propozycję Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI. Po konklawe w mediach słyszeliśmy, że podobne zaproszenie zostało skierowane do papieża Franciszka. Dziś ksiądz kardynał potwierdził to co zaczęło się rodzić po tym raczej żartobliwym pytaniu. Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Polsce.

Dla mnie osobiście te Dni Młodzieży będą, podziękowaniem Bogu za osobę świętego już wtedy Jana Pawła II, inicjatora ŚDM. Z tego też powodu wybrano prawdopodobnie Kraków, miasto biskupa później kardynała Wojtyły. Myślę, że te Dni Młodzieży będą też swojego rodzaju podziękowaniem Narodowi Polskiemu za to, że dał światu tak wielkiego i świętego papieża. Do Krakowa wybiorę się na pewno. By spotkać Chrystusa, by spotkac Ojca Świętego, by spotkać moich braci z całego świata. I w duchu będę się do siebie uśmiechał, że to wszystko moja wina:)

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz