LOADING

Type to search

Hejt, hejt, za hejtem hejt!

Eryk Markowski 26 września 2014
Share

Ostatnio wśród katolickich blogerów bardzo modny jest temat hejterów. Zastanawia mnie tylko, na ile głosy Piotrka Żyłki, Szymona Hołowni i innych są braterskim upomnieniem, a na ile zwykłym hejtowaniem hejtowania. 

abp Kupny 5Zjawisko hejtu istnieje chyba od początku upowszechniania się internetu. A czym jest? Mówiąc najprościej – jest chamskim negowaniem danego tekstu, zjawiska, filmu itp. Jednak z drugiej strony – czy mamy się na wszystko zgadzać? Jeśli w jakimś tekście znajdę coś, z czym się nie zgadzam, mam potulnie podkulić ogon i zamilknąć na wieki? Wydaje mi się, że nie o to w tym wszystkim chodzi. Czym innym jest zwrócenie autorowi uwagi na jakiś błąd, czy nawet napisanie wprost “ja się z tym nie zgadzam”, ale z otwartością na rzeczową, konkretną dyskusję, a czym innym ślepa krytyka zamknięta na racjonalne argumenty. Hejt dotyczy tego drugiego zjawiska. Odnoszę wrażenie, że bardzo często również my katolicy dajemy się porwać emocjom i po prostu hejtujemy niewiernych. Warto tu sobie zrobić porządny rachunek sumienia. Ile razy ja, katolik, bloger, ministrant, ksiądz, siostra zakonna, dałem się ponieść hejterstwu? Czy byłem otwarty na drugiego człowieka, czy w ogóle pamiętałem, że po drugiej stronie monitora siedzi taki sam człowiek jak ja, mający swoje emocje, swoje doświadczenia? Nie chcę bronić hejterów. Próbuję znaleźć tylko jakiś środkowy punkt, Nikt z nas nie jest bez winy. Może ten anonimowy hejter został skrzywdzony przez duchownego w konfesjonale i teraz wylewa swoje żale i frustracje? Możemy próbować z tym walczyć, pisać teksty, że “hejterzy nie będą zbawieni”, jednak myślę, że to na nic. Jedyną naszą bronią, którą możemy pomóc sobie i im jest modlitwa. Żaden tekst nie działa tak, jak jeden szept Ducha Świętego. Dlatego wzywam wszystkich katolików – módlmy się za hejterów! Zbliża się październik, miesiąc różańca – może jedną “dziesiątkę” o nawrócenie i opamiętanie się dla tych pogubionych ludzi?

Franciszek 28Podsumowując – hejter to też człowiek. Tak jak każdy z nas potrzebuje Boga oraz naszej modlitwy. My również święci nie jesteśmy. Pamiętajmy o tym i módlmy się o mądre i rozsądne korzystanie z internetu. Dla każdego.

Św. Izydorze z Sewilli – módl się za nami!

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz