LOADING

Type to search

Głos sumienia

Andrzej Górny 27 marca 2021
Share

Ewangelia z dn.27.03.2021

J 11, 45–57.

PUSTYNIA JEZUSA

Dni Jezusa na tej ziemi są już policzone. Nieuchronnie zbliża się męka i Golgota…

Chociaż wielu Żydów–widząc cuda Mesjasza–nawróciło się, znalazło się sporo takich, którzy–chcąc przypodobać się władzy–postanowili zabawić się w «konfidentów». Czy nie przypomina nam to czegoś?

Żyjemy w czasach, które są czasami próby. Przyznanie się do Jezusa i respektowanie Jego nauki jest obecnie dość ryzykowne. W przeszłości też miały miejsce ataki na Kościół Chrystusowy, jednak teraz–kiedy panuje liberalizm i relatywizm moralny–nasiliły się one w sposób do tej pory niespotykany…Dzieje się tak dlatego, że Ewangelia Jezusa głosi Królestwo Prawdy i Miłości, natomiast świat kieruje się kłamstwem i nienawiścią, czyli przeciwieństwem tych idei. Chęć podporządkowania sobie innych ludzi i bogacenia się ich kosztem–poprzez różne obostrzenia i restrykcje–powoduje, że czujemy się coraz bardziej zagrożeni i zniewoleni…

Słuchając głosu świata–zamiast słów Chrystusa–stajemy się bezwolnymi narzędziami w ręku szatana. Tymczasem wyzwolenie może nastąpić jedynie w Prawdzie, którą jest On sam✝️ Współcześni Jezusowi ludzie, byli podzieleni na 2 grupy. Pierwsza grupa to ci którzy uwierzyli(choćby z powodu cudownych uzdrowień itp) w pochodzenie Syna Bożego i Jego naukę. Natomiast drugą grupę stanowili sceptycy, którzy nie rozpoznali Boga w Synu Człowieczym i woleli opierać się na Starotestamentowej nauce uczonych w Piśmie. Ci drudzy byli na tyle “konsekwentni”, że wręcz obawiali się „przejęcia władzy” i rebelii ze strony wyznawców Chrystusa, a to z kolei pozbawiłoby ich wpływów i koneksji ze strony okupanta, czyli Rzymian. Żywiąc wyimaginowaną troskę o dobro narodu, narzucali oni swojemu ludowi pokorę i to swoiste niewolnictwo. I znowu kłania się obecny współcześnie trend do zniewalania całych społeczeństw pod pretekstem zwalczania pandemii…

Współczesny Chrystusowi najwyższy kapłan(przewodniczący «Sanhedrynu») Kajfasz też „udawał”, że nie rozpoznał w Jezusie Tego, który m.inn. podarował mu wzrok, czyli Boga…Czy władza arcykapłańska uderzyła mu do głowy? Czy stosunki rodzinne(nepotyzm) odebrały mu wolność w rozpoznawaniu prawdy? A może układy–w jakie się uwikłał–stały się zasłoną, przez którą nie potrafił rozpoznać już nie tylko Boga, ale i człowieka? Jakby ktoś mu zasłonił oczy—jedyne, które w czasach Jezusa miały prawo oglądać Święte Świętych Boga Izraela…

Gdy patrzymy na zachowanie Kajfasza, sumienie nas pyta:
Czy umiesz zobaczyć w człowieku Boga? Czy nie osądzasz  go i “skazujesz” w sprawach tylko Bogu wiadomych? Czy nie “rozdzierasz obłudnie szat”–udając kogoś innego–niż naprawdę jesteś? Czy i tobie nie poplątały się obietnice mesjańskie? Czy w imię wiary w Boga nie niszczysz drugiego człowieka, który jest niewygodny lub po prostu ci nie pasuje?

Tragedią ostatniego arcykapłana Starego Przymierza było życie w ułudzie, przyjmując, że to prawda.

Gdy patrzymy na twarz Kajfasza, sumienie nas pyta:
Czy i ty nie żyjesz w fikcji? Czy jesteś pewien, że twój urząd, święcenia, śluby, przyrzeczenia, piastowane funkcje na pewno są jeszcze prawdziwe? Czy jakiś twój sąd, wyrok albo czyn nie spowodował, że i tobie zostało odebrane dziedzictwo Izmaelowe, pierworództwo Ezawowe, wybranie Saulowe, arcykapłaństwo Kajfaszowe? Czy na pewno jesteś jeszcze tym, za kogo się uważasz? Kapłanem? Mężem i ojcem? Matką i żoną? Uczniem Chrystusa!?

Ponieważ nauka Jezusa skierowana do Żydów, stała się dla Niego głosem “wołającego na pustyni”(podobnie jak u Jana Chrzciciela), Zbawiciel udał się w miejsce ustronne i w ten sposób przygotowywał się na Mękę. Czy my–podobnie jak Żydzi–szukamy Jezusa, chcąc się nawrócić, czy może obłudnie szukamy w Nim okazji do sprzeniewierzenia się Miłości Boga?!

l

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *