LOADING

Type to search

Gdyby miłość umiała mówić…

Paulina 17 października 2014
Share

… zabrzmiałaby utworem „Je T’ aime” Lary Fabian (Julia Latosińska). Albo piosenką „Memory” (Monika Chmielarczyk, Edyta Niziołek) „gdzieś tam za tęczą” (Monika Kusiba, Maja Sum), „pod niebem Paryża”. I zabrzmiała. W porcie Amsterdam (Karolina Witkowska), „nad dachami” (Gabriela Kotarba, Aleksandra Majka i Dominika Mucha”, na linie (Małgorzata Strzebońska – Sroka, Wojciech Sroka, Anna Ożóg, Patrycja Kaim), na Polach Elizejskich (Weronika Brzózka, Katarzyna Fiedor, Gabriela Jeleń, Julia Kolarska, Alicja Kopeć, Jagoda Wiecha).

Spadła do naszych stóp z perłami deszczu ( Anna Ożóg), tańcząc z Alibabą (Kamil Cichy, Adrian Sadowski), czując się kobietą (Anita Noworyta) i wiedząc, że ktoś ją pokochał (Elżbieta Kalicka, Aleksandra Mrozowska). W wielkomiejskim wieczorze rozświetlonym latarniami, Nowy Jork, Paryż i Kraków. Ich tonące w dymie kawiarnie, ich tonące w reflektorach wielkie sceny.

Aksamitne jak suknia dźwięki fortepianu Roberta Budzynia i wyraziste jak jej czerń. Mocny ruch męskiej ręki porywającej do tańca, pierwszy krok nadający mu życie, jak bębny, a przy nich Wacław Szymula. Jeszcze głębia spojrzeń brzmiąca basem gitary Kamila Jochymka, elektryzujących jak dźwięki spod palców Jacka Żurka. Głębia ponad wszystko z unoszącymi się smyczkami Wojciecha Sroki. „Świat ruszył do tańca” (Wiktoria Gorzkowska, Natalia Rodak). Wszystko już wiruje w nim i w namiętnych melodiach.

61 wokalistek i wokalistów na przeciw tysięcy główek czekających w największej sali Auditorium Maximum UJ na emocje. Na to, żeby coś razem przeżyć. Czy przeżyli? Publiczność mówi o najwyższym dotychczas poziomie koncertu. To sukces Pereł z domów kultury całego powiatu krakowskiego. Śpiewają, także ze swoimi instruktorami, o miłości (Izabela Krokosz, Weronika Kozłowska, Katarzyna Sanecka, Adrianna Dijuk, Edyta Niziołek), o kobietach i mężczyznach (Sylwia Rusek, Agnieszka Sioła, Anna Dijuk – Bujok, Adrianna Dijuk, Katarzyna Juraszek, Weronika Kaim, Norbert Kociarz), o pięknym świecie (Aleksandra Medyńska, Anna Roj).

Przenoszą do Paryża (Aleksandra Żmuda), do Nowego Jorku (Justyna Windys, Filip Major, Karolina Musiał, Małgorzata Zgrzywa, Jakub Stożek, Daria Dys, Paweł Dys), tańczą (Piotr Majewski, Konrad Pękala), przynoszą nastrój modlitwy (Patrycja Kaim, Agnieszka Łachowska, Kamila Szczurek, Kamila Tylek). A nastrój całego koncertu tworzy na początek Robert Budzyń z zespołem („My way”). Pomysł z kolei, Małgorzata Zięć z Powiatu Krakowskiego.

Wszyscy śpiewają z głębi siebie. Jak stwierdza na otwarcie koncertu Józef Krzyworzeka, starosta krakowski, to „koncert na 61 serc”. Jego finał „Dni, których nie znamy”. Ale cały koncert jest finałem. Wielu dni przygotowań i prób. Pracy nie tylko młodych artystów, ale również ich nauczycieli (Anna Dijuk – Bujok, Paweł Dys, Wojciech Janczarski, Jarosław Janecki, Karol Kusz, Piotr Majewski, Anna Roj, Katarzyna Sanecka, Małgorzata Strzebońska – Sroka, Wojciech Sroka).

Jej efekty chwali, i jak przyznaje ma z ich powodu tremę, Gwiazda Wieczoru Marta Bizoń. Śpiewa z pogodą i energią o tym, jak to jest być matką i żoną (płyta „Tu i Tu”). I o dwóch światach, domu i sceny, bez których nie wyobraża sobie życia.

Graliśmy emocjami. Ale jak mogliśmy inaczej, skoro muzyka jest tym, co trzeba w sobie poczuć? A jeśli potrafi porwać, to jest jak miłość z jej ruchem ku drugiemu. Gdy ten zagarnia cię wraz z pierwszym krokiem tańca.  Aby dać ci siebie, życie, uratować, nie pozwolić się zgubić, znaleźć.

Siłą unoszącą do głębi siebie i ponad wszystko.

I nie musi mówić. Ona zaprasza do tańca każdego dnia. I porywa. A jej sile nie można nie ulec.

Gdy wsłuchamy się w jej muzykę powie nam, że jest Kimś, kto wciąż czeka na to, żeby móc z nami zatańczyć.

Fot. Z archiwum A. Dijuk

 

PS: Oprócz dźwięków piosenek największych artystów, każdy z gości otrzymał „paletę barw, smaków i tradycji” w książce Moniki Dudek przygotowanej ze Starostwem Powiatowym w Krakowie.

Paulina Biegaj

 

1 Komentarzy

  1. Robert Budzyń 6 października 2016

    W tekście Paulinki Biegaj czuć Artystę o niezwykłej wrażliwości,a przy tym niezwykłej skromności-Ona sama przecież pięknie grała w tym koncercie na skrzypcach.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz