LOADING

Type to search

Euro jako świadectwo wiary

mateusz23 30 czerwca 2016
Share

Przez lata które przeżyłem na tej ziemi nauczyłem się jednego, Pan Bóg wykorzystuje wszystko i wszystkich aby pokazać jak kocha człowieka.

Tym razem upatrzył sobie skrzętnie euro we Francji. A co takiego właściwie się dzieje, i gdzie można „wcisnąć” Jezusa w czasie takiej wielkiej imprezy? Nie zapominajmy, że wszystko pochodzi od Boga i do Niego powróci. Zacznijmy od prostego gestu ale jakże pięknego, znak Krzyża. Wielu piłkarzy wchodząc na boisko czyni znak Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego czy też po strzelonym golu, jest to nic innego jak słowa „Boże bez ciebie nic bym nie dokonał”, mnie to kruszy do reszty. Niby „mały” znak a jak świadczy o wielkości Chrystusa! Przecież w centrum chrześcijaństwa stoi Krzyż, to przez męka Jezusa wszyscy dostaliśmy bilet do wieczności.

Jakże żywa to ewangelizacja, przez murawę po najdalsze zakątki ziemi. Dzięki ci, Boże, za telewizję, ona także jest narzędziem do głoszenia Słowa. Możemy mówić że telewizja, internet, smartfony to samo zło. Dobrze wykorzystane to wspaniały środek do mówienia o Dobrej Nowinie.

Mam ciągle w głowie obrazek Jakuba Błaszczykowskiego który po strzeleniu gola Ukrainie uniósł ręce w górę i uczynił znak Krzyża, dopiero potem padł w objęcia całej drużyny. Czy to nie znamienne? Jako pierwszemu zawsze dziękujmy Bogu, bo to On jest sprawcą wszystkiego. Kuba przez świadectwo swojego życia ukazuje młodym ludziom, że Bóg jest dla każdego.

To, co mnie uderza, to pokora tego człowieka, jego siłą jest prawda o nim samym. Świadectwo życia zawsze będzie najskuteczniejszym motorem prowadzącym do Boga, uwielbiajmy Stwórce, że mamy takich piłkarzy. Krytykowany za euro (moim zdaniem bardzo niesłusznie) Robert Lewandowski który wyznaniem o roli Chrystusa w jego życiu daje przykład normalności w świecie wielkiej piłki. Ile trzeba mieć odwagi i pokoju w sercu aby na oczach świata mówić, że to wszystko co posiadam pochodzi z góry i nie jest dane mi na zawsze. Wielu da to myślenia, mi daje i napawa nadzieją.

0005LRPSIX63U2PH-C122-F4Cóż, euro trwa i wiele może jeszcze się zdarzyć, trwajmy w modlitwie za naszych piłkarzy. Oni potrzebują jej nie tylko na boisku ale także poza nim, bo tam toczy się najcięższa z walk, walka o duszę. Euro we Francji to dla mnie kolejna strona ewangelii dokonująca się na naszych oczach. Dzięki ci, Panie!

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz