LOADING

Type to search

(Dz 6,2-7)

Beata Michnik 13 kwietnia 2013
Share

Apostołowie mieli służyć słowu Bożemu (sycenie duszy) a wybrani mężowie troszczyć się o hojność stołów (zapewnić pokarm dla ciała).

Podział ról wynikły z konkretnej rzeczywistości.

Jak łatwo „pogodzić się” ze swoim losem, ze swoim statusem wierząc, że Bóg błogosławi. I jak łatwo znaleźć powody, by czuć się źle w swojej skórze, jakby ciągle nie na swoim miejscu. Czy ważna jest kolejność: to ci, którzy się modlą kładą ręce na tych, którzy będą obsługiwać stoły? Czy raczej efekty wspólnej pracy – „słowo Boże rozszerzało się” – niwelują hierarchiczność? Symbioza doskonała skoro modlący się uznają posługujących przy stole a ci – jak można z końcowej oceny skutków podziału ról wnioskować – dobrze odnajdują się w tej służbie. Zebrani w pełni akceptują podział zadań, bo jednoczy ich wiara a wiara ich się pomnaża.I nieważne, że jedni się modlą a drudzy podają do stołu.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz