LOADING

Type to search

Droga Krzyżowa z myślami świętych

Konrad Myszkowski 15 lutego 2016
Share

Jednym z obowiązków animatora Oazy w mojej parafii jest przygotowywanie rozważań na różne nabożeństwa – w tym Drogi Krzyżowe. I tak w tym roku pierwsza Droga Krzyżowa przytrafiła się mnie. Jako rozważań, dla zachęty do głębszej refleksji, użyłem tekstów różnych mądrych osób związanych z Kościołem na przestrzeni wieków – od św. Ignacego Antiocheńskiego do papieża seniora Benedykta XVI. Zachęcam do lektury, oraz wykorzystywania podczas nabożeństw – oraz pochwalenia się tym w komentarzu.

1. Pan Jezus na śmierć skazany.

Z listu św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika, do Rzymian

Ogłaszam wszystkim, iż chętnie umrę dla Boga, jeśli mi w tym nie przeszkodzicie. Proszę was, wstrzymajcie się od niewczesnej życzliwości. Pozwólcie mi się stać pożywieniem dla dzikich zwierząt, dzięki którym dojdę do Boga. Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa. Proście za mną Chrystusa, abym za sprawą owych zwierząt stał się żertwą ofiarną dla Boga. Na nic mi się zdadzą ziemskie przyjemności i królestwa świata. Lepiej mi umrzeć w Chrystusie, niż panować nad całą ziemią. Szukam Tego, który za nas umarł; pragnę Tego, który dla nas zmartwychwstał. Bliskie jest moje narodzenie. Pozwólcie chłonąć światło nieskalane. Gdy je osiągnę, będę pełnym człowiekiem. Pozwólcie mi naśladować mękę mego Boga. Jeśli ktoś ma Go w swoim sercu, zrozumie, czego pragnę, a znając powód mego utrapienia, ulituje się nade mną.

2. Pan Jezus bierze krzyż na ramiona.

Z Kazań św. Augustyna z Hippony, biskupa

św. Augustyn z Hippony - fot. Flickr

św. Augustyn z Hippony – fot. Flickr

Czego to człowiek nie czyni w niebezpieczeństwie utraty życia? Gdy miecz nad ich karkami zawiśnie, ludzie oddają wszystko, cokolwiek dla utrzymania życia zachowali. Któż natychmiast nie oddaje wszystkiego, aby go nie zabito? A może po oddaniu tego i tak zostanie zabity? Któż dla zachowania życia nie zgodzi się stracić to, z czego żył, przenosząc życie żebracze nad rychłą śmierć? Kto, gdyby mu powiedziano: pracuj, aby śmierci uniknąć, byłby leniwy? Natomiast łatwe rzeczy Bóg nakazuje, abyśmy żyli wiecznie, a o wypełnienie tego nie dbamy. Bóg nie mówi: strać wszystko, co masz, abyś żył przez krótki czas pracą zajęty, lecz: daj ubogiemu z tego, co posiadasz, abyś żył zawsze bez pracy bezpiecznie. Oskarżają nas miłośnicy doczesnego życia, którego właściwie nie mają, gdy chcą i jak długo chcą, a my się wzajemnie nie oskarżamy, iż jesteśmy tak leniwi, tak opieszali dla otrzymania wiecznego życia, które, jeśli zechcemy, będziemy mieli, gdy będziemy je posiadać, nie utracimy go; tę zaś śmierć, której się lękamy, choćbyśmy nie chcieli, mieć będziemy.

3. Pierwszy upadek Pana Jezusa.

Z traktatu św. Cypriana z Kartaginy “O tych, którzy upadli”

Nie wolno nam, bracia, przemilczać prawdy ani ukrywać podłoża i przyczyny naszej rany. Wielu uwiodła ślepa miłość majątku, bo też rzeczywiście trudno się zdecydować na ucieczkę ludziom, których mamona krępuje niby kajdanami. To te właśnie więzy wstrzymały pozostających, te łańcuchy sparaliżowały ich męstwo, osłabiły wiarę, zakuły umysł, skurczyły ducha, odprowadzając do tego, że przywiązani do rzeczy ziemskich stali się łupem i pokarmem węża, ziemię pożerającego z Bożego wyroku. Nie darmo Pan, nasz Mistrz w dążeniu do dobrego, przestrzega mówiąc: „Jeśli chcesz być doskonały, sprzedaj wszystko, co masz i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie”. Ale przecież – tłumaczą się niektórzy – groziły nam za opór tortury i srogie męczarnie. Bez wątpienia, może się żalić na tortury ten, kto istotnie torturami został pokonany; może się zasłaniać bólem, kto bólem został zwyciężony. Jakież jednak rany, jakie razy w otwartych wnętrznościach, jakież storturowane członki mogą pokazać ci zwyciężeni, u których nie wiara załamała się w walce, lecz wiarołomność walkę przegrała? Nie może swego przestępstwa usprawiedliwiać przymusem, kto przestępstwo popełnił z dobrej woli. Mówię to nie dlatego, by obwiniać braci, lecz raczej by ich zachęcić do modlitwy o przebaczenie i do pokuty.

4. Pan Jezus spotyka swoją Matkę.

Z kazania św. Efrema “O Panu naszym”

Śmierć rzuciła Chrystusa do swoich nóg, On jednak ją podeptał, jak depce się drogę. Z własnej woli przyjął śmierć i jej się poddał, aby wbrew niej samej ją unicestwić. Bo wyszedł nasz Pan niosąc krzyż, bo śmierć tego chciała. Ale na krzyżu zawołał głosem wielkim i wywiódł umarłych z otchłani, wbrew woli śmierci. Ukryło się Bóstwo pod zasłoną człowieczeństwa i tak stanęło przed śmiercią, ona zaś zabiła i sama została zabita: zabiła życie przyrodzone, ale z kolei zabiło ją życie nadprzyrodzone. Ponieważ śmierć nie mogła Go pożreć bez ciała, ani też otchłań nie mogła pochłonąć Go bez ciała, zstąpił Pan w łono Dziewicy, aby wzięte z niej człowieczeństwo mogło zaprowadzić Go do otchłani. Zszedł tam w przyjętym przez siebie ciele, rozproszył i złupił nagromadzone tam skarby. Przyszedł do Ewy, matki wszystkich żyjących. Jest ona winnicą, której ogrodzenie śmierć wyłamała własnymi rękami Ewy, aby ta skosztowała swojego owocu. Ale zamiast Ewy, dawnej winorośli, zakwitła nowa latorośl winna, Maryja, w której zamieszkało nowe życie, Chrystus. I śmierć się przybliżyła, niczego nie przeczuwając, aby jak zwykle odebrać to, co do niej należy. Lecz oto w owocu, który miała zerwać, było ukryte Życie niweczące śmierć. Gdy więc śmierć bez żadnej obawy pochłonęła Pana, wyzwoliła życie, a wraz z nim wielu ludzi.

5. Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi.

Z traktatu św. Leona Wielkiego, papieża, “O Męce Pańskiej”

Gdy  z  Jezusem  postępował  cały  tłum  ludu ku miejscu kary, znalazł się tam niejaki  Szymon Cyrenejczyk,  na którego drzewo krzyża z Chrystusa przełożono:  aby  i  to  zdarzenie  stało się przepowiednią przyjęcia wiary świętej przez pogan, dla których krzyż Chrystusa nie miał być zawstydzeniem, lecz chlubą, według słów Apostoła: „Jeśli współcierpimy, abyśmy też współ byli uwielbieni„. Przez  owo  bowiem  przeniesienie krzyża Chrystusowego z żydów na pogan, z synów  cielesnych  na  synów duchowych, tak ubłaganie niezmazanego baranka, jak i pełność łask tajemniczych, na tychże pogan przechodziły. „Albowiem paschą naszą ofiarowany jest Chrystus”, który  ofiarując  się Ojcu, jako nowa i prawdziwa ofiara pojednawcza, nie w kościele, którego świętość  już  ustała, ani  w  obrębie  miasta, które na zburzenie tylko zasługiwało, ale za miastem był ukrzyżowany: aby po ustaniu ceremonii ofiar dawnych, nowa  ofiara  na nowym była złożona ołtarzu,  i aby krzyż Chrystusa stał się ołtarzem nie samego tylko Kościoła, ale świata.

6. Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa.

Z kazania “O życiu i śmierci” św. Antoniego Padewskiego

Św. Antoni Padewski - obraz Hansa Memlinga - fot. Wikimedia Commons

Św. Antoni Padewski – obraz Hansa Memlinga – fot. Wikimedia Commons

Śmierć dostała się na ziemię, naprzód przez złość szatana; po wtóre przez grzech pierwszych naszych rodziców, po trzecie przez karę Bożą. “Codziennie umieramy“, mówi Paweł święty. W miarę jak dziecię wzrasta, liczba dni jego życia zmniejsza się. Są między ludźmi tacy, którzy prawdziwie w Panu umie­rają: ci wchodzą zaraz do wiecznej chwały. Inni choć także umierają w łasce u Pana, mają jednak na duszy pewne nie zmazane pokutą plamy: ci idą oczyszczać się w ogniu czyśćcowym. Wielu nieszczęsnych umiera w oddaleniu dobrowolnym od Boga, w uporze zawziętym przeciw Panu; są to ludzie do­rośli, którzy umierają w grzechu śmiertelnym. Ci w piekle wiecznymi mękami dręczeni będą, nic nie zdoła ulżyć ich cier­pień, nie ma dla nich wybawienia. Pierwszą nagrodą w chwale jest błogosławieństwo; zależy ono na wolności od wszelkiego cierpienia i na używaniu wszel­kiego dobra. W Królestwie Bożym sama radość będzie tylko, a będzie to radość doskonała i wieczna. Oby Bóg dał nam kiedyś wejść do tej radości!

7. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi.

Z “Summy Teologicznej” św. Tomasza z Akwinu

Nie było konieczności, by Chrystus cierpiał pod wpływem przymusu bądź ze strony Boga, który by Mu cierpienie narzucił, ani też przymusu wewnętrznego w samym Chrystusie. Cierpienie Jego było dobrowolne. Męka Chrystusa była jednak konieczna ze względu na cel, a to z trzech powodów: Po pierwsze: Dla naszego zbawienia, które zostało osiągnięte przez Jego mękę, według słów Chrystusa: „Musi być podwyższony Syn Człowieczy, aby każdy, który wierzy weń, nie zginął, ale miał żywot wieczny”. Po drugie — przez wzgląd na Chrystusa, który przez poniżenie męki zasłużył na wywyższenie w chwale. Chrystus tak o tym mówi: „Trzeba było, by Syn Człowieczy cierpiał i tak wszedł do chwały swojej”. Po trzecie — ze względu na Boga, który w swej Opatrzności przewidział mękę Chrystusa, zapowiedzianą w Piśmie św. i przedstawioną symbolicznie w Starym Testamencie. Mówi o tym Chrystus: „Syn Człowieczy idzie według tego, co postanowione”

8. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty.

Z traktatu “O Naśladowaniu Chrystusa” św. Tomasza a Kempis

Ostre wydają się niektórym słowa: Zaprzyj się siebie, weź swój krzyż i naśladuj Jezusa. Ale przecież ostrzejsze będą słowa ostateczne: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny. Kto słucha bez sprzeciwu nakazu krzyża, ten nie boi się, że usłyszy słowa potępienia. Gdy Pan przybędzie nas sądzić, na niebie pojawi się znak krzyża. Dlatego słudzy krzyża, ci, którzy w ciągu życia upodobniają się do Ukrzyżowanego, zbliżą się do Chrystusa Sędziego z wielką ufnością. Czemu więc boisz się jeszcze podjąć ten krzyż, który jest drogą do Królestwa? W krzyżu zbawienie, w krzyżu życie, w krzyżu obrona, w krzyżu struga szczęścia nadprzyrodzonego, w krzyżu siła mądrości, w krzyżu radość duchowa, w krzyżu sama istota dobra, w krzyżu świętość doskonała. Zbawienie duszy, nadzieja życia wiecznego w krzyżu, tylko w krzyżu. Podnieś więc swój krzyż i idź za Jezusem, a dojdziesz do życia wiecznego.

9. Trzeci upadek Pana Jezusa.

św. Ignacy Loyola - fot. Wikimedia Commons

św. Ignacy Loyola – fot. Wikimedia Commons

Z listu św. Ignacego Loyoli “O Doskonałości”

On dał Wam istnienie i życie i zachowuje Was w nim, wszystkie władze, doskonałości duszy i ciała oraz dobra zewnętrzne. Zapłatą są także dary duchowe jego łaski, którymi tak wspaniałomyślnie i dobrotliwie Was uprzedził i którymi nadal Was ubogaca, mimo że sprzeciwiacie się mu i buntujecie się przeciw niemu. Zapłatą ponadto są nieocenione dobra jego chwały, które Wam przygotował i obiecał bez żadnej własnej korzyści. On też udziela Wam wszelkich skarbów swej szczęśliwości, abyście przez wzniosłe uczestnictwo w jego Bożej doskonałości byli tym, czym on jest ze swej istoty i natury. Zapłatą jest wreszcie cały wszechświat i wszystkie byty materialne i duchowe, które się w nim znajdują. Do naszej służby bowiem przeznaczył nie tylko to, co istnieje pod niebem, lecz także cały swój wzniosły dwór, nie wyłączając żadnej z niebiańskich hierarchii, które są „duchami przeznaczonymi do usług tym, którzy mają posiąść zbawienie”. I jak gdyby mu nie wystarczała cała ta zapłata, sam stał się zapłatą dając się nam jako brat w naszym ciebie, jako cena naszego zbawienia na krzyżu oraz jako posiłek i towarzysz naszej pielgrzymki w Eucharystii. Jakże zły jest żołnierz, któremu taka zapłata nie wystarcza, by go skłonić do pracy ku czci takiego władcy!

10. Pan Jezus z szat obnażony.

Z dzieła abp Szymona Kozłowskiego “O Ofierze Mszy Świętej”

Msza święta, co do istoty swej, jest powtó­rzeniem ofiary krzyżowej; albowiem w niej jest ten sam najwyższy Kapłan i tenże przedmiot ofiary, to jest, Jezus Chrystus; różnica zachodzi tylko w sposobie ofia­rowania. I tak: Na krzyżu Jezus Chrystus sam bez­pośrednio ofiarował się Bogu Ojcu, dając dobrowolnie życie swe za nas; we Mszy zaś świętej ten sam Je­zus Chrystus, jako Arcykapłan nasz, ofiaruje się za nas, lecz za pośrednictwem kapłana, który jest pod­rzędnym ministrem i widzialnym zastępcą Chrystusa Pana. Dlatego kapłan nie sam od siebie, ale w imie­niu i osobie Chrystusa, w czasie konsekracji powta­rza Jego słowa, wyrzeczone na ostatniej Wieczerzy: To jest ciało moje – ten jest kielich krwi mojej. Na krzyżu Jezus Chrystus ofiarował się widzialnie, we własnej postaci przelewając krew i umierając za nas; we Mszy zaś świętej ofiaruje się mistycznie, to jest niewidzialnie, czyli tajemniczo i duchownie, pod po­staciami chleba i wina. Na krzyżu poniósł rzeczy­wistą mękę i śmierć; we Mszy zaś ofiaruje się sposo­bem niekrwawym, to jest bez cierpień i rzeczywistej śmierci. Lecz ponieważ w niej oddzielnie się poświęca chleb, i oddzielnie wino, przeto w sposób tajemniczy przedstawia się odłączenie ciała od krwi, czyli śmierć Chrystusa Pana na krzyżu. Stąd Msza święta zowie się ponowieniem i pamiątką męki Chrystusa, albowiem w niej Zbawiciel ofiaruje to samo swoje ciało, które przez dobrowolnie podjętą śmierć na krzyżu oddał Bogu Ojcu w ofierze za nas; kapłan zaś we Mszy świętej, a wierni w Sakramencie Komunii, przyjmują Ciało i Krew Chrystusa, jako ofiary zabitej i poświęconej Bogu.

11. Pan Jezus przybity do krzyża.

Z wywiadu prasowego Sługi Bożego abp Fultona Sheena

abp Fulton Sheen - fot. celebratesheen.com

abp Fulton Sheen – fot. celebratesheen.com

Proszę sobie wyobrazić, że ukradłem panu zegarek. Kilka dni później przychodzę do pana i proszę o przebaczenie. Pan mnie pyta: “A gdzie jest mój zegarek?”, na co ja: “Ale ja chcę zachować zegarek, chcę tylko przebaczenia”. Czy w takiej sytuacji wybaczyłby mi pan? Gdyby Chrystus zszedł z krzyża, nigdy by nas nie zbawił. Ten srebrny krucyfiks, który noszę, noszę w ramach zadośćuczynienia. Jest wielu, którzy mówią: “Uwierzę we wszystko, uwierzę, że jest Bogiem, uwierzę w Jego Kościół i w Jego Papieża, byle nie w Krzyż, byle nie w Ofiarę”. To wszystko. George Bernard Shaw powiedział o Krzyżu: “To właśnie jest przeszkoda, która blokuje drogę.” Jasne, że blokuje drogę. Blokuje drogę do piekła. A nasz Pan modlił się jedynie o przebaczenie dla nich. Powiedział: “Ojcze, przebacz im, albowiem nie wiedzą, co czynią”.

12. Pan Jezus umiera na krzyżu.

Zgodnie z tradycją panującą w naszej parafii, tę stację kontempluje się w milczeniu.

13. Pan Jezus zdjęty z krzyża.

Z Kazania bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Opis męki i śmierci naszego Zbawiciela ukazuje nam, ile Chrystus musiał wycierpieć, znieść poniewierki i upokorzeń od tych, którzy nie chcieli przyjąć słów prawdy przez Niego głoszonej, od tych, którzy wydali na Niego niesłuszny wyrok śmierci przez ukrzyżowanie. Taka była nagroda zgotowana Chrystusowi za jego miłość i poświęcenie dla dobra ludzkości. Ale zapomniano, nie chciano rozumieć, że Miłość i Prawdę można ukrzyżować, ale nie można zabić. Tam, na krzyżu, Prawda i Miłość odniosły triumf nad złem, nad śmiercią, nad nienawiścią. Jesteśmy uczniami Chrystusa i dlatego rozumiemy, jak bardzo brak prawdy i triumf nienawiści w naszej Ojczyźnie stoi na przeszkodzie wspólnego budowania domu ojczystego, stoi na przeszkodzie dialogu i porozumienia między braćmi. To, co mówię w tej chwili, nie jest mieszaniem się do polityki. Za tym kryje się cierpienie ojca, zatroskanego o byt materialny kilkuosobowej rodziny. W pojednaniu musi być jeden wspólny cel, dobro Ojczyzny i poszanowanie ludzkiej godności. Trzeba wyciągnąć ręce do pojednania w duchu miłości, ale i w duchu sprawiedliwości, bo nie może istnieć miłość bez sprawiedliwości. Miłość przerasta sprawiedliwość, a równocześnie znajduje potwierdzenie w sprawiedliwości.

14. Pan Jezus złożony do grobu.

Z przemówienia papieża Benedykta XVI

Benedykt XVI - fot. Deon

Benedykt XVI – fot. Deon

Drodzy przyjaciele, jest to czas Wielkiego Postu, i liturgia nieustannie ponagla nas, abyśmy coraz wytrwalej naśladowali Chrystusa. Również to czuwanie można uznać za etap duchowej pielgrzymki za krzyżem. A tajemnica krzyża nie jest oderwana od tematu miłości intelektualnej, co więcej, rzuca na niego światło. Mądrość chrześcijańska jest mądrością krzyża; studenci, a tym bardziej wykładowcy chrześcijańscy interpretują wszelką rzeczywistość w świetle tajemnicy miłości Bożej, której najwyższym i pełnym objawieniem jest krzyż. Jeszcze raz, drodzy młodzi, powierzam wam krzyż Chrystusa — przyjmijcie go, przylgnijcie do niego, idźcie za nim. On jest drzewem życia! U jego stóp zawsze znajdziecie Maryję, Matkę Jezusa. Wraz z Nią, Stolicą Mądrości, kierujcie wzrok na Tego, który za nas został przebity, kontemplujcie niewyczerpane źródło miłości i prawdy, a wtedy również i wy będziecie mogli stać się Jego uczniami i świadkami pełnymi radości. To życzenie kieruję do każdego z was. Z całego serca wspieram je modlitwą i błogosławieństwem, którym chętnie obejmuję także wszystkich waszych bliskich.

Tags:

Dodaj komentarz