LOADING

Type to search

Dlaczego nie potrafimy się cieszyć z tego co mamy?

bartekkalucki 3 lipca 2013
Share

Gdyby przypuszczenia w sprawie Messiego się sprawdziły byłby to koronny dowód na to, że natura ludzka niezależna jest od grubości portfela, a samoograniczanie w używaniu i zachłanności (o czym swego czasu pięknie pisał Pan Bartosz Szkudlarek) jest jedną z największych ludzkich cnót. Co zatem powoduje, że mając dużo, za wszelką cenę chcemy więcej? Podkreślić przy tym należy zwrot „za wszelką cenę”. Ktoś może bowiem odpowiedzieć – a co w tym złego, że np. chce się dorobić, to oznaka mojej zaradności, przedsiębiorczości i tego, że stale wyznaczam sobie nowe cele, nie stoję w miejscu. Rzecz jasna, iż nie chodzi tu o negowanie inicjatywy, chęci pomnażania dóbr, wytężonej pracy. To byłby nonsens. Idzie zatem o zachłanność spędzającą sen z powiek, powodującą z jednej strony ciągłe, bezproduktywne narzekanie na to jak mi źle, jak mnie Pan Bóg ukarał, jak to innym się powodzi bo mają to, to i to, no i jeszcze córka na medycynę się dostała. Ponadto chodzi o zachłanność doprowadzającą do naginania, bądź łamania prawa. Cel – zaoszczędzenie na podatkach, składkach i innych daninach.

Jedną z przyczyn niedocenienia własnego stanu posiadania jest zapewne stan posiadania znanych nam osób. I to zarówno tych znanych osobiście, czyli sąsiadów, rodziny, znajomych jak i znanych powszechnie. Zazdrość sąsiedzko rodzinna nie wymaga zbytniego komentarza, została już poniekąd opisana wyżej. Zazdrość celebrycka, podsycana obrazkami z tabloidów i telenoweli przedstawiających ich piękny świat rozbudza marzenia o ekstra życiu bez zmartwień i z całą furą przyjemności, z przerwami na poszukiwania kolejnych partnerów życiowych. A stąd prosta droga do ponarzekania na to, co tu i teraz, gdy za szklanym ekranem sami książęta i księżniczki. Zachłanność doprowadzająca do łamania prawa wiąże się z kolei z naturalnym strachem przed utratą okazji (wykorzystywanym powszechnie w handlu) na – no właśnie na co?

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply