LOADING

Type to search

DELIKATNOŚĆ BOGA

Andrzej Górny 11 listopada 2019
Share

Wersja rozszerzona–na podst. wpisu:

 

https://poznaniejezusa.blogspot.com/2019/11/dobrowolny-przymus.html?m=1

 

 

Łk 14, 15-24″Przypowieść o zaproszonych na ucztę”(Ewangelia z dn.5.11.2019).

Jak gdyby ciąg dalszy Słowa Bożego z poprzedniego dnia,dotyczący przebywania w obecności Pańskiej.Tym razem to my zostaliśmy zaproszeni na ucztę do”Chrystusowego Wieczernika”.Jest to wielki zaszczyt,ale my jesteśmy nieufni i zaczynamy usprawiedliwiać się–mimo,że wcześniej deklarowaliśmy udział w przyjęciu.Chcąc,aby uznać nas za”wymówionych”podajemy różne–naszym zdaniem–ważne przyczyny.A to zakup pola,a to wypróbowanie wołów,a w końcu uczta weselna.Te „ważkie”wydarzenia powodują,że nie mamy czasu na zatrzymanie się u Tego–któremu się nie odmawia.Czyż nie jest to z naszej strony hipokryzja!? Bo przecież łatwiej jest zająć się sobą,niż fatygować się do Kogoś–kto nas zna i może przypadkiem nam zaszkodzić? A tak–mamy „święty”spokój i nie „tracimy” czasu! I tutaj właśnie popełniamy błąd…Po pierwsze–nie będziemy mieli”świętego spokoju”,bo–załatwiwszy swoje sprawy–poczujemy prędzej,czy później niepokój o zgromadzone”dobra”,a także ich przemijalność.A po drugie–zabawa też kiedyś się kończy i wkrótce przyjdzie nam mierzyć się z problemami codziennej egzystencji…Tymczasem Gospodarz czeka i ma przygotowane dla nas Swoje bezcenne dary: otwarte kochające Serce i Słowa życia wiecznego,bo to On jest”drogą,prawdą i życiem”.Jest gotów odmówić Sobie wszystkiego–chociaż bogactw ma pod dostatkiem i nawet poświęcić Swoje życie–abyśmy mogli ucztować wiecznie…            Bóg ma swój własny, specyficzny styl: działa dyskretnie, nie narzuca się, jest łagodny. On szanuje ludzką wolność. Nie szokuje swoją świętością i wszechmocą, bo nie chce zmusić do miłości. On chce byśmy byli wolnymi dziećmi Bożymi, a nie niewolnikami. Prawdziwa miłość jest bezinteresownym i dobrowolnym darem. Taki styl Boga sprawia, że mamy problem z rozpoznaniem Pana. Z powodu dyskrecji Boga możemy pozostać tylko na powierzchni serca, zamiast zaangażować się w osobistą i intymną relację przyjaźni z Bogiem. A wtedy Bóg wydaje się nam zbyt zwyczajny, za bardzo codzienny, a nawet nudny, niepotrzebny. W rezultacie tracimy szacunek do Boga.                                          Jednak skoro my,którzyśmy Go poznali–odmawiamy udziału w Jego przyjęciu–zaproszeni zostaną ci,którzy nawet nie śnili o uczestnictwie w uczcie Pana z powodu swoich słabości i ubóstwa.Mało tego–ci którzy na udział w tym przyjęciu”nie zasłużyli”,czyli grzesznicy i niegodziwcy–będą również gościli za stołem Pańskim. Tak oto wszyscy zebrani–otrzymają wspaniałe dary i łaski od hojnego Gospodarza.Natomiast ci–którzy się nie stawili–odejdą z niczym i łaska Pańska nie będzie na nich spoczywać. Baczmy–abyśmy nie byli tymi drugimi…

Co przeszkadza mi w otwarciu serca dla Boga? Jak wyrażam szacunek wobec świętości Boga?

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz