LOADING

Type to search

Czy bajki o królewnach warto włożyć między bajki?

Czy bajki o królewnach warto włożyć między bajki?

Agnieszka Maciejko 15 listopada 2018
Share

Widzieliście kiedyś zamek w Neuschwanstein? Milion razy, gwarantuję wam. Spróbujcie go namalować. Trudno? A spróbujcie narysować zamek z Disneya. Już łatwiej, prawda? A to ten sam zamek, bo właśnie na zamku z Neuschwanstein Disney wzorował swoje logo. Disney i bajki ogólnie mają to do siebie, że upraszczają rzeczywistość. Dobro jest dobre, a zło jest złe. Dobro zawsze wygrywa, a zło zawsze przegrywa. Dlatego, kiedy czuję się przytłoczona dorosłym skomplikowanym światem, lubię wracać do bajek. Mimo swojej prostoty, a może dzięki niej – pokazują prawdy uniwersalne.

Jedną z moich ulubionych disneyowskich bajek jest “Anastazja” – historia najprawdziwszej księżniczki! Och, jak bolało mnie serce, gdy dowiedziałam się, że cała ta opowieść to bujda na resorach (pozdrawiam pana z historii). Niemniej – i tutaj jest zawarta prawda. Bo to bajka o księżniczce, którą jest każda z nas.

Ania po osiągnięciu pełnoletności opuszcza sierociniec. Dziewczyna nie pamięta swojego dzieciństwa, jedyną pamiątką z przeszłości jest naszyjnik z napisem „Spotkamy się w Paryżu” gdzie postanawia się udać. W poszukiwaniu sposobu na zdobycie wizy spotyka Dymitra. Plan na życie Dymitra jest prosty – znaleźć dziewczynę, którą przerobi na Anastazję, wepchnie ją babce (matce cara Mikołaja) jako jej prawowitą wnuczkę, zgarnie milion nagrody i do końca swoich dni będzie popijał drinki z palemką. Dymitr i jego towarzysz zauważają podobieństwo Ani nieznanej do Anastazji Romanow i nieco modyfikują swój plan zdobycia fortuny. Dymitr upewniając się, że Ania nie ma pojęcia o swojej przeszłości próbuje ją przekonać, że jest księżniczką. Ania nie jest zbyt skłonna, żeby w to uwierzyć, ale wie, że Dymitr pomoże jej w osiągnięciu celu – podróży do Paryża, więc zgadza się wejść w rolę.
Dopiero gdy po wielu perypetiach Ania spotyka się z babką Romanow odkrywa, że jest prawdziwą księżniczką. Odkrywa to też Dymitr, który pod wpływem dziewczyny i przygody, którą razem przeszli staje się całkiem innym człowiekiem. Do wszystkiego miesza się demoniczny Rasputin, który zżarty zazdrością, próbuje zniszczyć Anię, zanim ta spotka się z babką. Nie udaje mu się zabić Ani, natomiast księżniczka Anastazja odsyła go do diabła.

Tak trochę jak z nami. Wiele z nas też nie pamięta o tym, że jesteśmy księżniczkami. Jedne zapomniały inne nawet nie poznały. Pojawiają się czasem jakieś przebłyski, gra w nas melodia, której nie potrafimy zrozumieć. Wierzymy, że nastąpi kiedyś takie spotkanie, na którym przekonamy się, że jesteśmy czegoś warte. Póki co, same staramy się wszystkim udowodnić, że jesteśmy coś warte, podczas gdy same nie raz uparcie w to nie wierzymy.

Ale zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd. Ez 16, 15

Potwierdzenia naszej godności nie raz szukamy u mężczyzny. Nie jeden próbuje nam wmówić, że jesteśmy księżniczkami traktując nas co najmniej nie po królewsku. Są też tacy, którzy naprawdę wierzą, że nimi jesteśmy i tak nas właśnie widzą. Jednak ich wiara nie jest w stanie przywrócić nam królewskiej godności.

ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą. Rdz 3, 16

Do tego jeszcze dochodzi diabeł, który bardzo stara się, byśmy nie odkryły prawdy o sobie. W bajce Rasputin kierowany nienawiścią chce zniszczyć ród Romanowów i rzuca klątwę, dzięki której podburza naród. Bunt burzy świat dynastii. Wiele lat później Rasputin robi wszystko, by Ania nie dotarła na spotkanie z babką. Tak samo zły nienawidzi nas – jako korony stworzenia i dlatego kusi Ewę. Robi wszystko, by odwróciła się od Źródła. I tak samo grzech zburzył świat, który stworzył dla nas Bóg.

Taki jest twój los, zapłata ode Mnie za twój bunt – wyrocznia Pana – za to, że o Mnie zapomniałaś, a zaufałaś Kłamstwu. Jr 13,25

W bajce pojawia się też piesek – Mucha. Wskazuje Ani drogę, gdy prosi o znak. Jest pozytywka i medalion, który ją otwiera, jest olejek miętowy – wszystko, co wskazuje Ani na jej pochodzenie, a czego początkowo nie potrafi rozpoznać. I w naszym życiu są takie znaki. Pamiętaj, że Pan Bóg jest bardzo delikatny.

Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. 1 Krl 19, 12-13a

Dopiero babka Romanow przekonuje Anię o tym, że jest Anastazją. Dopiero dotarcie do źródła – do naszego Ojca, sprawia, że odkrywamy prawdę o sobie. Bo nikt nie zna nas lepiej, jak Ten który nas stworzył i zna nas po imieniu. I my same nigdy nie poznamy lepiej siebie, jak podczas spotkania z Nim. Nie jest nam potrzebny Paryż, wystarczy najbliższy kościół, Słowo Boże, sakramenty, wytrwała modlitwa.

Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość
i chwałę twoją wszyscy królowie.
I nazwą cię nowym imieniem,
które usta Pana oznaczą.
Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana,
królewskim diademem w dłoni twego Boga.”
Iz 62, 2-3

Choć w ciągu całej historii Ania nieco zadziera nosa próbując ustawić Dymitra, dopiero księżniczka Anastazja ma na niego prawdziwy wpływ. To świadomość tego kim jesteśmy i skąd pochodzimy czynie nas na tyle silnymi, że cwaniaczka potrafimy zmienić w rycerza. I dopiero księżniczka Anastazja odsyła diabła tam gdzie jego miejsce.

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę,
pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:
ono zmiażdży
ci głowę,
a ty zmiażdżysz
mu piętę.” Rdz 3, 15

Jesteś księżniczką. Ale nie znajdziesz tego nigdzie, nigdy sama w to nie uwierzysz, jeśli nie zwrócisz się do Króla. Jesteś księżniczką, bo jesteś córką Króla. Ta melodia gra w sercu każdej kobiety na ziemi. Daj się jej unieść.
Lepiej się uciec do Pana,
niżeli zaufać książętom
.” Ps 118, 9

Uczestniczka Akademii Dziennikarstwa.

Dodaj komentarz