LOADING

Type to search

Czekając na Szustaka, czyli o ziarnie

Rafael 25 listopada 2014
Share

Powinienem się od razu przyznać, że wpis ten powstaje już z górką od kilku miesięcy, a nawet teraz, gdy wklepuję słowa do edytora, nie wiem, czy będą one miały jakiś sens. Jest listopad i właśnie dziś w Gdańsku pojawić się miał – a właściwie pojawił się, ale nie tam, gdzie trzeba – ojciec Adam Szustak. 

Prawdopodobnie nie udałoby mi się być na jego konferencji, ale nie ukrywam, że przez dłuższą chwilę zastanawiałem się, co by tu zrobić by go spotkać. Moja przygoda z rekolekcjami ojca Szustaka zaczęła się dobrych kilka miesięcy temu. Przyznam się, że to co pojawia się w jego rekolekcjach czy konferencjach kompletnie rozwaliło moje myślenie o Bogu.

droga

Ale zbieram się do kupy i staram się to robić za każdym razem, gdy Bóg znów staje się dla mnie Nieprzeniknionym. Nie umiem patrzeć, by widzieć. Nie umiem słuchać, by głos był dla mnie wezwaniem. Idę jak ślepa owca, która jest spragniona pokarmu. Chciałbym Wam opowiedzieć o pustce, która rodzi wszystko i o wszystkim, które zmienia się w nic.

Mam tyle wiary, że często ledwie starcza na mycie garów i robienie prania. Mam tyle wiary, że budząc się w nocy ledwie idę do kuchni, żeby włączyć wodę na kawę. Mam tak mało wiary, że lepiej mi nie wdawać się w spory z tymi, którzy chyba widzą we mnie takiego małowiarka. Nie umiem nawet wejść na facebooka, by nie zdenerwować się z tego czy innego powodu. Dostrzeganie tych rzeczy i zachowań sprawia, że widzę swoją małość.

Nie powoduje to jednak, że nie czuję się wyjątkowy. Nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że Bóg, że Jezus kocha mnie mniej niż kogoś innego. Mam mało wiary, ale to chyba za każdym razem jest i tak bardzo dużo. Wydaje mi się, że brakuje mi zachwytu nad każdym dniem, nad prostymi cudami, niewiarygodnymi porankami, kiedy znów mogę oddychać.

A co do tego ma ojciec Szustak? Ja wiem, że nie powinniśmy wierzyć w ludzi i ich moc, ale jeśli w kimś widać Jezusa, to trzeba za taką osobę podziękować. To niewiarygodne, że internetowe rekolekcje “Wilki Dwa” zasiały ziarno właśnie we mnie. Mimo żadnej wiary, mimo tylu zakłamań i półprawd umiem dostrzec, że Bóg jest. Chwała mu za to! 

Tags:

You Might also Like

2 Komentarzy

  1. bronowicka 25 listopada 2014

    A ja słucham Go od kiłuk lat. Przez Niego – Ciebie Ojcze Adamie – Pan Bóg powywracal mi życie do góry nogami. A właściwie odwrotnie. Teraz układa je poprawnie. Chwala Panu – Agnieszka

    Odpowiedz
  2. Agnieszka 25 listopada 2014

    Przepiękny artykuł! Co do Szustaka – jakieś 2 lata temu trafiłam na serie Jego filmików ” Kundel przydrożny” i Bóg mnie porwał całkowicie :)

    Odpowiedz

Leave a Reply