LOADING

Type to search

Czas Próby

Andrzej Górny 7 marca 2021
Share

Ewangelia z dn.07.03.2021.

J 2, 13–25.

SZACUNEK DLA OJCA

Jedna z nielicznych sytuacji w Ewangelii, kiedy Jezus autentycznie się oburza. Ale sprawa jest wyjątkowa. Chodzi o szacunek dla Jego Ojca…

Człowiek przychodzi do świątyni uczestniczyć w nabożeństwie, modlić się i oddawać cześć Bogu. Nie uczestniczy w tych obrzędach z musu, czy nakazów Prawa. Ale Żydzi uważali inaczej. Jak już pojawiali się w synagodze—to nie tylko, żeby się modlić…Owszem udział w zgromadzeniach gminy żydowskiej i czytaniu «Tory» był obowiązkowy, jednak handlarze i bankierzy nie omieszkali wykorzystywać krużganków świątyni do własnych celów.

Jako żywo postępowali oni w myśl zasady: «Panu Bogu, co boskie—a cesarzowi co cesarskie» [Mt 22, 21]. Jednak nie bierzmy z nich przykładu…Wielu ludzi przychodzi do Pana Boga, żeby coś „utargować”. Chcąc być w zgodzie z Dekalogiem(“pamiętaj, żebyś dzień święty święcił”), uczestniczą w Eucharystii, a przy okazji próbują „przekonać” Stwórcę do własnych planów…Są albo przestraszeni tym, co się wokół dzieje, albo zatroskani o byt swój i najbliższych. Sądzą, że jak będą spełniać wszystkie “warunki” pobożnego chrześcijanina—to nic im się nie stanie. Proszą Boga o długie i szczęśliwe życie oraz powodzenie i przetrwanie wszystkiego, obiecując dozgonną wdzięczność, jak im pomoże…Tymczasem Stwórca ma Swoje plany wobec swoich dzieci. Niejednokrotnie postanawia dać im krzyż na próbę, czy będą Mu wierni. Jest Bogiem zazdrosnym, kochającym bezwarunkowo—ale i wymagającym. Bo cóż byłby to za Ojciec, który–dla dobra swoich dzieci–nie karcił by ich i nie pouczał? Kocha nas wszystkich i nie chce, żebyśmy błądzili i szli służyć innemu ojcu(kłamstwa). Jezus znał myśli, które nurtowały umysły zebranych w świątyni, a Sam także znał Swoją przyszłość. Mówi też do nas: «kto chce zachować swoje życie—straci je» [Łk 9, 24]. Nie chce, żebyśmy cierpieli—ale czeka na nasze «nowe narodzenie»(nawrócenie) i oferuje nam wszystko co ma: Jego Miłość w wieczności.

Człowiek zapomniał, że jest śmiertelny. Zachować życie…Jak najdłużej. Za wszelką cenę! Dzięki epidemii współczesny człowiek uświadomił sobie “przerażający” fakt: jest śmiertelny. Ta “straszna” prawda–od lat skutecznie wypierana ze świadomości i spychana na margines, czy wręcz usuwana z rzeczywistości społecznej poprzez «zabiegi językowe»(eufemizmy: aborcja, eutanazja) i przemiany kulturowe(czyż nie z podświadomego strachu przed kontaktem z trupem kremujemy zmarłych?)–teraz unaocznia się jako przeraźliwie realna i namacalna.

“Naprawdę mogę umrzeć!”—odkrył człowiek i całą swoją wolę oraz energię kieruje na jeden cel: nie umrzeć, nie zachorować. Trzymamy się kurczowo resztek naszego życia—jak rozbitek resztek okrętu…W żadnym wypadku i dla żadnej sprawy nie damy sobie wydrzeć nawet kilku lat jakie nam jeszcze pozostały…

To jest czas próby, który będzie miał poważne konsekwencje. Jeśli teraz my–jako Kościół–nie postawimy tamy Wielkiemu Strachowi, jeśli w swoim działaniu nie będziemy się różnili od “świata” to przegramy…Nie tego wierzący(a nawet niewierzący) oczekują od Kościoła: świeckich i duchowieństwa. Niezależnie od dobrej woli i poczucia odpowiedzialności—pozostanie obraz lęku i zwątpienia. Obraz księdza, który boi się kontaktu z wiernymi i służenia im sakramentami. A życie doczesne przedkłada nad wieczne…

Jeszcze na jedno zwraca uwagę Chrystus. Będzie cierpiał mękę i zostanie ukrzyżowany, ale po 3 dniach zmartwychwstanie(odbuduje świątynię Życia). To powinno nam dać do myślenia. Te nasze “trzy dni” przebywania w grobie w oczekiwaniu na chwalebne zmartwychwstanie w porównaniu z wiecznością jest niemal niczym…A ciało–które obumrze–wyda owoc, który będzie efektem naszej ziemskiej wędrówki🈂️

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *