LOADING

Type to search

Ciężkie ziarenka codzienności

Marta Kobylska 28 lutego 2019
Share

Chcę napisać ten tekst bardzo szybko. Na tyle prędko zanim dojdzie do mojego umysłu, że to bez sensu i że niekoniecznie coś nowego musi wnieść w życie innych czy Internetu. Być może nie wniesie, ale mi chwilowo da trochę tak upragnionej ulgi.

Są takie zdarzenia, które powoduję gęstą lawinę uczuć, emocji, tudzież wszystkiego na raz. Zdarzenia z pozoru normalne, nie wróżące niczego złego. A jednak wystarczy czyjeś zdanie, opowieść, spojrzenie, a już pojawiają się w głowie tysiące myśli, które prowadzą tylko do jednego – wielkiego smutku.

Nie wiesz dlaczego, jak, kiedy i gdzie. Po co. Ale wiesz jedno – czujesz się najgorsza i najsmutniej na całym, Bożym świecie. Chcesz przestać płakać, tułać się bez sensu po domu, czy leżeć i gapić w sufit, ale nie potrafisz. Nawet trudno wyjść Ci z domu na spacer w ciągu dnia, gdy świeci słońce, bo wydaje się, że wszyscy wszystko o Tobie wiedzą, tylko Ty nic nie wiesz o tej osobie, którą jesteś. Chcą doradzać, ale nie chcą wysłuchać. Gdy mówisz, to milczą i patrzą z politowaniem.

Dlatego następnym razem zamykasz się na amen i nie wydusisz z siebie niczego, co mogłoby pozwolić innym mieć choćby najmniejszy dostęp do Ciebie. Nie chcesz rozmawiać, spotykać się, uśmiechać na siłę. Masz ochotę być niewidzialna, a jednocześnie strasznie tego nie chcesz! Potrzebujesz mocnego, zdecydowanego i czułego przytulenia, ale znów nie możesz się przełamać, żeby to zrobić. A gdy ktoś chce to zrobić to uciekasz i uciekasz przed siebie. Nie patrzysz mu w oczy. Nie masz już sił. A wieczorem kładziesz się wyczerpana spać. Zastanawiasz się po co to wszystko, skoro jesteś zupełnie sama na tym świecie…A jedyne osoby, z którymi chciałabyś porozmawiać – nigdy ich nie było w Twoim życiu.

A rankiem – ten sam kołowrót od nowa.

I tak żyjesz, dzień po dniu, czekając aż ślepej kurze przytrafi się coś, co mogłaby w końcu dostrzec jako ziarenko szczęścia i uśmiechnąć się tak po prostu, bez wielkiego wysiłku.

Dodaj komentarz