LOADING

Type to search

«Cel uświęca środki»

Andrzej Górny 2 kwietnia 2021
Share

Ewangelia z dn.02.04.2021.

J 18, 1–40. 19, 1–42.

POKORA W CIERPIENIU
 
Oto nadszedł dzień, w którym dokonało się nasze ZBAWIENIE. Judaszowa zdrada “zbiera swoje owoce”. Praktycznie bezbronny Jezus, przyznaje się do swojej tożsamości. Co prawda przerażony Piotr dobywa jeszcze miecza, aby obronić swego Mistrza, jednak jest to akt rozpaczy…
Czy zdarzyło się nam w życiu być niesłusznie osądzonym i “skazanym”(niekoniecznie przez wymiar sprawiedliwości). Chodzi tu raczej o tzw „opinię publiczną”…Boli, prawda? Czasem wzbiera w nas fala złości na ten “hejt” albo po prostu cierpimy w milczeniu. Jezus wybrał to drugie. A przecież mógł posłać po wojska anielskie, które bez trudu by Go uratowały. Jednak tutaj–na ziemi–rządziły inne wojska…
Każda przemoc skierowana na niewinnych ludzi jest złem. Dopuszcza się ją jedynie w obliczu ataku napastników, najeźdźców bądź okupanta. Każde państwo posiada wyspecjalizowane służby(policja, wojsko itp), które powinny stać na straży porządku prawnego i społecznego. Że tak nie jest i często niestety zdarza się, iż obracają się one przeciwko własnym obywatelom–to już inna sprawa…
Jezus od początku był niewinny i władze rzymskie o tym wiedziały. Nie chcąc jednak psuć sobie stosunków z Żydami i ich przywódcami religijnymi, postanowili zdać się na ich opinię. Ci z kolei “odbili piłeczkę” w stronę Piłata, bo chcieli “umyć ręce” nie wykonując bezpośrednio wyroku Poncjusza. W ten sposób obie strony(w ich rozumieniu) pozostały «czyste». Pisma musiały się wypełnić i Jezus został skazany na śmierć krzyżową…
Nasuwa się pytanie: dlaczego Ten, który nauczał i uzdrawiał ludzi, który przyszedł na świat, żeby czynić dobrze nawet wrogom i grzesznikom—teraz został potraktowany jak pospolity przestępca? Ktoś powie: „bo miało się wypełnić Pismo!”. To prawda, ale o tym fakcie ludzie dowiedzieli się później, choć zapowiadali go już prorocy. Po prostu ówcześni ludzie nie rozpoznali w Jezusie zapowiadanego Mesjasza…
A kogo my rozpoznajemy w Chrystusie? Czy jest On dla nas tylko postacią historyczną, a może nawet legendą, przereklamowanym uzdrowicielem lub szarlatanem? Czy dostrzegamy w Nim Boga, czy raczej odwrotnie…
Wszystkie naukowe i historyczne tezy–potwierdzające lub nie obecność na ziemi Syna Bożego–nie wytrzymują próby czasu. Chrystusowy Kościół nie zginął już od 20 wieków i raczej nie zginie nigdy…Dlaczego? Bo został zbudowany na solidnych fundamentach.
Jego głową jest sam Jezus, a my wszyscy jesteśmy Jego członkami. A że praktycznie żaden członek tego Organizmu nie może istnieć samodzielnie, to wszyscy stanowimy jedno Ciało w Jezusie Chrystusie. I tego nie zmieni żadna przemoc, niesłuszne oskarżenia, czy wojny wewnętrzne lub zewnętrzne…
Umierając na krzyżu Syn Człowieczy nie zjednoczył wszystkich ludzi. Ale dał każdemu wybór i szansę podążania z Nim lub bez Niego. Ta droga nie jest łatwa. Wybierając Jezusa udajemy się za Nim na swoistą «drogę krzyżową». Jednak chociaż finał tej drogi jest–tutaj na ziemi–wiadomy, to tak jak nasz Przewodnik, nie umrzemy na wieki🈂️
Następny artykuł

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *