LOADING

Type to search

Boże czy ludzkie – kontrowersje wokół znaków

Anna Józwik 27 lipca 2015
Share

Nietrudno zauważyć, że gdy Ugańczyk o. John Bashobora pojawia się w Polsce jego obecność wywołuje wachlarz uczuć wśród osób o różnorodnych poglądach. Autor jednego z artykułów internetowych określając te nastroje użył – chyba najbardziej właściwego – epitetu: „ambiwalentne”.

Nie ulega wątpliwości, że o ile niezliczone tłumy przemierzają najdalsze zakątki Polski, by spotkać się z charyzmatykiem o tyle sceptycy przejawiają daleko idące zdystansowanie wobec znaków, jakie dzieją się za pośrednictwem kapłana z Afryki. W niekiedy – wydawać by się mogło – spektakularnych formach spotkań i modlitwach uwielbienia wierni pragną doświadczyć mocy Boga. Jednak na przeciwległym biegunie w swoich przekonaniach pozostają ci, którzy do tych wydarzeń podchodzą z dużą dozą nieufności.

W pewnej komercyjnej stacji telewizyjnej o. Bashobora został uznany za kapłana kontrowersyjnego. W krótkim materiale z rekolekcji „Jezus na Stadionie” próżno starałam się doszukać śladu kontrowersji, we właściwym rozumieniu tego słowa. Cud przebaczenia, modlitwa, zaufanie Bogu, obfite życie, które może dać nam tylko Stwórca, a przede wszystkim potrzeba ukierunkowania swoich czynów i zachowań na Boga, który jest gwarantem naszego szczęścia i dawcą miłości – to przesłanie jakie skierował do wiernych zgromadzonych na stadionie narodowym charyzmatyczny kapłan z Ugandy. Kontrowersja, czy raczej Ewangelia? Ale jeśli odniesiemy te pouczenia do zachowań, które kreuje się w „kolorowych pismach” to rzeczywiście mamy tu do czynienia z pewnym spornym działaniem. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę przekaz o. Bashobory dotyczący niestosowania in vitro, czy zaprzestania polegania na własnych siłach a zwróceniu się ku woli Boga. Fakt, to zdecydowanie odstaje od głównego nurtu. A tak poza tym??

Ludzie wielbiący Boga, kapłan, który pokornie podkreśla moc Boga czyniącego cuda, kolejki do konfesjonałów, nieustanna adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, świadectwa nawróceń, Msza Święta i zachęta do refleksji nad własnym życiem. „Musimy zawsze stawać w prawdzie przed sobą i przed Bogiem” – wskazywał o. Bashobora. Wbrew obiegowym, być może podsyconym złośliwością opiniom o. Bashobora nie wciela się podczas tych licznych spotkań w rolę showmana, ale cały czas wskazuje na Boga, potrzebę nawiązania i utrzymania z Nim głębokiej więzi. Kapłan nie pretenduje do roli katolickiego gwiazdora, co wielu może mu zarzucać. Podkreśla, że jest wykonawcą woli Boga i do tego też zachęca wiernych. Różne opinie wobec jego działalności widoczne są także wśród biskupów. Przez jednych zapraszany, inni wstrzymują się od aprobaty.

Choć podczas nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie na całym świecie zdarzały się nadużycia wśród wyczekujących cudu i być może jest to powód do zachowania ostrożności wobec charyzmatu J. Bashobory – trzeba mieć na uwadze, że ten kapłan nie skupia się na swojej osobie, ale wszelkie dobro pokornie odnosi do Boga, głosząc z przekonaniem niezliczonym tłumom, by: „za żadną cenę nie zostawiali Jezusa Chrystusa. Nigdy!”.

Tags:

You Might also Like

Dodaj komentarz