LOADING

Type to search

“Bóg–Przyjaciel”

Andrzej Górny 6 października 2020
Share

Ewangelia z dn.06.10.2020.

Łk 10, 38–42.

Na podst.wpisu:

ŻYCIE PRZEPOJONE BOGIEM

SPOKÓJ SERCA

Czy w naszych modlitwach do Boga–oprócz należnej Mu czci i szacunku–jest chociaż odrobina zaufania, które mamy do Najlepszego Przyjaciela!?

Czy mamy w zwyczaju spotykać się sam na sam z Bogiem–czyli największą miłością–jak z najdroższym i najserdeczniejszym przyjacielem? Nikt nie żąda od nas nieustannej czujności zmysłów i tego–żeby zapomnieć o wszystkim przyjemnym, nawet o naszym wolnym czasie. Jedyne–na czym zależy Panu Bogu–to okoliczność byśmy, nie zaniedbując naszych zajęć własnych i z osobami, które kochamy i które nas kochają, pamiętali o Jego obecności w tym wszystkim… Bóg jest zawsze przy nas, nawet wewnątrz nas: bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy(Dz 17, 28). Jeśli ktoś chce z Nim rozmawiać, nie musi wyczekiwać w przedsionkach—Bóg pragnie, by Go traktować bez ceregieli.

Rozmawiajmy z Nim o naszych sprawach, planach, troskach, obawach—o wszystkim, co nas interesuje. Najważniejsze, żeby to robić to bez skrępowania i szczerze. Bóg nie rozmawia z duszą tego, który z Nim nie rozmawia i który z trudem usłyszy Jego głos, nie mając zwyczaju konwersowania z Nim…

To prawda, że Bogu należy się królewski szacunek—ale kiedy obdarza nas poczuciem swojej obecności i pragnie, byśmy z Nim rozmawiali jak z najlepszym przyjacielem–to pozwólmy naszym sercom iść do Niego swobodnie i z ufnością.

Poprzedni artykuł

Leave a Reply