LOADING

Type to search

Bóg jest młody

26 lipca 2018
Share

Stanie się już pewną tradycją, że recenzje książek będą się pojawiały na moim blogu. Tym razem recenzji została poddana książka-wywiad Bóg jest młody. Jest to wywiad włoskiego dziennikarza Thomasa Leonciniego z papieżem Franciszkiem.

Książka ukazała się niedługo przed świętami Wielkiej Nocy, a także przed pre-synodalnym spotkaniem młodzieży w Rzymie. Jak zapewne wiecie, na początku października w Rzymie rozpocznie się Synod Biskupów. Jego motto będzie brzmiało „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. Przed Niedzielą Palmową do stolicy Włoch przyjechała młodzież z całego świata, by rozmawiać z papieżem o przyszłości młodzieży, o ich miejscu w Kościele i świecie. Papież słuchał z ogromną uwagą i odpowiadał na pytania młodych ludzi. Owocem tego pre-synodalnego spotkania jest dokument, sporządzony właśnie przez młodzież. Są to refleksje powstałe podczas dyskusji w grupach.

To krótkie przypomnienie tego, co będzie się działo wkrótce w Rzymie. Tymczasem wracamy do książki. Co może oznaczać że Bóg jest młody? Kiedy myślimy o Bogu, często wyobrażamy Go sobie jako starca w lśniąco białej szacie, z długą brodą, siedzącego na ogromnym tronie. W Jego otoczeniu cherubini i serafini śpiewają z ogromnym uwielbieniem Święty, Święty, Święty (por. Iz 6,3). Papież zaskakuje taką wizją Boga, wiecznie młodego.

Bóg jest więc tym, kto zawsze odnawia, ponieważ On jest zawsze nowy: Bóg jest młody! Bóg jest wieczny, czas Go nie dotyczy, ale jest zdolny odnawiać, wciąż się odmładzać i odmładzać wszystko. Najbardziej charakterystyczne cechy młodych są także Jego cechami. Jest młody, ponieważ „czyni wszystko nowe” i kocha nowość; ponieważ zadziwia i kocha zdumienie; ponieważ umie marzyć i pragnie naszych marzeń; ponieważ jest silny i pełen entuzjazmu; ponieważ buduje relacje i prosi nas, byśmy robili to samo, jest „społeczny”.

Powyższy fragment jest odpowiedzią na tę zaskakującą wizję młodego Boga, o którym mówi Ojciec Święty. Bóg jest wieczny, ponieważ istniał już przed stworzeniem świata. Czas dla Niego nie istnieje.

Już od pierwszych stron tej książki bije niesamowita nadzieja dla młodych ludzi. Przykładem takim jest temat pracy. Temat dość trudny. Papież piętnuje wyzysk młodych w miejscu pracy:

Nie można zaakceptować wyzysku, nie można zaakceptować tego, że wielu młodych ludzi jest wyzyskiwanych przez pracodawców za pomocą fałszywych obietnic, płatności, które nigdy nie dochodzą, wymówki,że młodzi muszą zdobyć wykształcenie. Nie można zaakceptować tego,że pracodawcy oczekują od młodych pracy tymczasowej, a nawet darmowej, jak to się zdarza.

Papież dotyka tutaj naprawdę poważnego tematu. Każdy człowiek ma prawo do pracy, którą chciałby wykonywać. Bardzo słusznie potępił wymówkę,że „młodzi muszą zdobyć doświadczenie”. Prawda jest  taka, że doświadczenie możemy zdobyć przez pracę w danym miejscu. Nie ma innej możliwości. Drugą bolączką jest praca tymczasowa. Takim przykładem jest moim zdaniem tzw.umowa zlecenie. Umowa, która może zostać rozwiązana w każdej chwili. Trzecią i ostatnią bolączką są „płatności,które nigdy nie dochodzą”. Nie jestem materialistką, pieniądze nie mają dla mnie ogromnego znaczenia, jednak godzien jest pracownik swej zapłaty. Na szczęście takiej sytuacji jeszcze nigdy nie doświadczyłam, jednakże moim zdaniem jest to ewidentny brak szacunku wobec ludzkiej pracy i wykorzystywanie człowieka. Takie postępowanie narusza  godność pracownika.

I definitywnie ostatnie 3 zdania a propos pracy: Papież o tym nie wspomniał, a ja dodam jeszcze jeden przykład wyzysku: niska płaca przy trudnej i wymagającej pracy. Dla mnie nie do pomyślenia jest fakt, że pracownik może zarabiać bardzo mało, a pracuje bardzo dużo. Na dodatek musi być cały czas dyspozycyjny.

Oprócz trudności związanych z pracą, papież podejmuje także inne trudne tematy, które dotyczą młodzieży, np. uzależnienia, długie lata w więzieniu, odebrane nadzieje.

I na tym byłby koniec smutnych tematów, bo teraz pora na coś bardziej optymistycznego. Mianowicie: relacja młodzież-starsi. Papież patrzy na to optymistycznie. Uważa, że te relacje mogą się zacieśnić. Przykładem jest kultura, która może połączyć oba pokolenia – Ojciec Święty tu wspomniał o obejrzeniu opery z pewną starszą panią, która była służącą u jego sąsiadów, bardzo także szanowaną i obdarzoną zaufaniem. Poprzez zetknięcie z kulturą obie strony bardzo na tym skorzystały. Dusza napełniła się radością. Ludzie starsi są bogaci w wiele życiowych doświadczeń. Ich życie jest ogromnym skarbcem.

Ratunkiem dla starych jest przekazanie pamięci młodym, to czyni z osób starszych prawdziwych marzycieli o przyszłości. Ratunkiem dla młodych jest z kolei przyjęcie tej nauki, tych marzeń i snów i poniesienie ich w widzeniach.

Młodzi mają doniosłe zadanie być misjonarzami. Iść do swojego środowiska, być światłem, dawać nadzieję tym, którzy ją stracili. Szczególnie właśnie innym młodym. Nikt nie podżwignie zagubionej młodzieży jak właśnie młodzi.

Kościół potrzebuje ludzi młodych, gdyż…młodzi są przyszłością

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz