LOADING

Type to search

Bóg działa!

Kasia_Czajkowska 23 września 2016
Share

Jeśli ktoś dziś powiem mi, że Boga nie ma, że nie prowadzi, że ma mnie w nosie – to nie uwierzę.

images
Od jakiegoś czasu jest we mnie pragnienie rozwoju duchowego. Nie wiem czy to wynika z dojrzałości, z jakiegoś braku, z potrzeby, ale tak jest. Dzięki chłopakowi zaczęłam nawet chodzić na spotkania wspólnoty charyzmatycznej. Jako że charyzmatów nie mam (choć podobno każdy je ma), ciężko było mi się tam odnaleźć. Zamiast czuć się lepiej po spotkaniu, czułam się gorzej. Dosłownie – czułam się gorsza od reszty członków wspólnoty, naładowanych ‚darami’, którzy ‚potrafili’ wielbić Pana na głos, z wielką otwartością. Czułam się tam tak źle, że na ostatnie spotkanie nie poszłam. Szukałam wymówki, by tam nie pójść. Zaczęły mnie jednak dopadać myśli, że to może zły działa i mnie od wspólnoty, od Pana Boga chce odciągnąć.

Postanowiłam więc, że na wspólnotę nie pójdę, ale pójdę na Mszę św. I tak też zrobiłam. Na Eucharystii czułam się dobrze, czułam, że należę do tej wspólnoty eucharystycznej i stwierdziłam, ze dobrze zrobiłam, że poszłam do kościoła. Wracając z kościoła, czekałam na chłopaka, który miał przyjść do mnie po spotkaniu wspólnoty. W międzyczasie ktoś zadzwonił do drzwi. Dwie Panie: starsza, Maria, ok. 70 lat i młodsza, Gosia, 34 lata. Zdziwiona otworzyłam i pytam czy do mnie. One, że tak, że są z kościoła (mojej parafii), ze wspólnoty neokatechumenalnej i chcą się podzielić świadectwem. Pomyślałam ‚Alleluja, ja nie poszłam na wspólnotę to wspólnota, choć inna przyszła do mnie’. Panie wyraźnie zaskoczone, że od razu się udało, podzieliły się świadectwem, trochę zestresowane, bo to ich pierwszy raz. Fakt, trochę niefortunnie im to szlo, więc starałam się i ja trochę podzielić moja historią i moim poszukiwaniem. I jaki z tego morał?!

Szukałam, i znalazłam, chciałam wspólnoty, ale może nie tej konkretnej i miałam – gdzie dwóch, albo trzech spotyka się w Moim Imieniu, Ja Jestem pośród nich. Na koniec pomodliłyśmy się Pismem Św. i trafiłyśmy na fragment z Dziejów Apostolskich, który mówił o wędrówce św. Pawła i ewangelizacji pogan. Voila!

Pan Bóg zadziałał dwukierunkowo – mi pokazał, że wspólnoty, i Jego obecności można doświadczyć (przede wszystkim na Mszy św.) ale także, w każdym miejscu i z każdym człowiekiem, jeśli się tylko Panu Bogu da zadziałać. A obu Paniom, zabrał strach i pomógł głosić.

Szukajcie a znajdziecie. Ja wciąż szukam, i będę szukać, ale wiem, że Pan Bóg na każdym kroku pokazuje mi jak bardzo mnie kocha i jak blisko mnie jest.

Daj się poprowadzić, a On to zrobi.

Tags:

You Might also Like

Dodaj komentarz