LOADING

Type to search

Baczność!

Bufon Maruda 10 kwietnia 2013
Share

To nasi Ojcowie stają do ostatniego apelu –

– z Kozielska i Ostaszkowa jadą do Katynia i Tweru.

W bydlęcych wagonach stłoczeni

ciemnymi budami zakratowani

w milczeniu wiezieni

ku przeznaczeniu.

Kwiat męskiej inteligencji,

esencja Narodu

synowie

sól tej ziemi…

Za to, że byli dzielni,

za siłę,

za miłość,

za wierność

Za to, że nie pasowali do planów satrapów

– spoczną w objęciach matki – Ziemi.

Bracia Moskale… bracia ?!

…bracia krwi… czy krwawi bracia…

Z nienawiści do Lachów to tylko,

czy wolności w ogóle?

Sumienia swe wycięliście sierpem

czy ludzkie odruchy zatłukliście młotem?

Czerwienią serc wasz sztandar łopocze

lecz honor spływa zbrukany błotem.

Cierniową koroną dłonie splecione

na plecach wygięte i wykręcone.

Głowy ręka przygięte, schylone

lecz w myślach dumnie czoła uniesione.

Bieg myśli nagle rozpędzony

bieży do domu, ogrodu,

bliskiego końca świadomy…

dzieci, rodziców, żony,

do chwil miłości, twarzy matki,

huśtawki córki, syna stęskniony…

I nim huk do ucha dotrze,

nim błysk ognia włosy osmali

a ciemność wiekiem zapadnie,

upadając przemknie jeszcze myśl ostatnia:

Bracia Moskale, tak trudno was kochać

a miłować wcale…

niech Bóg wam wybaczy

bo ja… …

Dodaj komentarz