LOADING

Type to search

Asertywność w zgodzie z Ewangelią

Monika Polakowska 5 marca 2018
Share

„Niech wasza mowa będzie: Tak-tak; nie–nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37). Słowa te rodzą we mnie przekonanie, że powinnam być w życiu stanowcza, pewna siebie, nie bać się odmawiać, gdy coś nie jest zgodne z moimi przekonaniami oraz jasno i odważnie wyrażać swoje zdanie. Jak zbiorę to wszystko do kupy okazuje się, że mam do czynienia z określeniem zwanym asertywnością. Czy zatem idąc śladami Jezusa i jego nauki powinnam działać asertywnie?

Szukam akceptacji

Wydaje się to proste. Mamy rodzinę katolicką, praktykującą. Przyjmujemy dobre wzorce, święte autorytety, wartości. Wydaje nam się, że mamy wszystko co trzeba by być lubianym i mieć przyjaciół. A jeżeli tak nie jest? Czujemy, że w obecności fajnych, wyluzowanych kolegów, którzy cieszą się popularnością w szkole jesteśmy w stanie zapomnieć na chwilę o wartościach, o rodzicach, o konsekwencjach… Boimy się odmówić, nie chcemy być uważani za „cykora”, chcemy być jak wszyscy. Nie odmawiamy zatem… bo nikt nas tego nie nauczył. Jesteśmy mili, ulegli, przytakujemy, w środku czujemy dyskomfort… ale chociaż nie jesteśmy sami. Pierwszy papieros, piwko, skręt. Udaje nam się to ukrywać, rodzice nam ufają, a my oddalamy się od budowanych latami wartości. Taki scenariusz często piszą nasze czasy. Badania wykazują, że najczęstsze powody sięgania po alkohol i narkotyki  to właśnie namowy kolegów i uzyskanie akceptacji grupy.

Szukam wzorców

Co zatem zrobić aby ucząca się odpowiedzialności młodzież potrafiła wybrać właściwie między rówieśnikami i myślą „zrobię to, aby się im przypodobać”, a własnym dobrem i myślą „nie zrobię tego, bo to jest dla mnie lub dla innych szkodliwe”. Zdaniem Hanny Hamer, psychologa społecznego, asertywnych zachowań można się nauczyć, pomocą są rodzice stanowiący pozytywne wzorce. Zastanówmy się czy my sami jako rodzice nie jesteśmy ulegli, mało konsekwentni, czy odreagowując stres sięgamy po używki. Czy wspieramy dzieci w ich codziennych zmaganiach, ufamy im i szczerze rozmawiamy, pomagając otwarcie rozwiązywać dotykające je problemy? Czy nasza postawa pokazuje szacunek do siebie i do innych? Asertywność wiąże się ściśle z szacunkiem. To też nieprzekraczanie swoich oraz cudzych granic. Asertywność to przede wszystkim odpowiedzialność.

Jezus asertywny

Według ks. Dziewieckiego Jezus stanowczo wzywa do asertywności: „Niech wasza mowa będzie: Tak-tak; nie–nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37). Jezus jest mistrzem asertywności. Jezus w sposób bezpośredni i szczery opowiada o tym, co myśli, co czuje, nie bojąc się odrzucenia i wyśmiania. Nie zawahał się nawet wtedy gdy szczerze wyrażając swoje zdanie miał za tę szczerość zapłacić najwyższą cenę – oddać swoje życie. Idąc dalej  Jezus uczy nas jednak sztuki odpowiedzialnego posługiwania się asertywnością, gdyż uczy nas dojrzałej hierarchii wartości. Na pierwszym planie powinna zawsze stać miłość, odpowiedzialność i troska o drugiego człowieka. Cytując ks. Dziewickiego „nie wystarczy uczyć dzieci i młodzież stanowczego mówienia „nie” w kontakcie z rówieśnikami czy dorosłymi, którzy namawiają ich do zachowań błędnych albo niebezpiecznych. Trzeba jednocześnie uczyć wychowanków czegoś jeszcze trudniejszego, a mianowicie sztuki asertywnego mówienia „nie” samemu sobie: własnym naiwnym przekonaniom czy własnym szkodliwym pragnieniom.”

Zaskakujące jest to, że zastanawiając się nad tematem asertywności w moim życiu pojawił się na Youtube filmik o. Szustaka na ten temat https://youtu.be/tOiaRTmoF3o. Idąc za o. Adamem warto zastanowić się nad pięcioma aspektami asertywności w naszym życiu, a zatem:

  1. Samodzielność w podjęciu decyzji – decyzję podejmujesz sam, nie ulegając prośbom i naciskom, będąc świadomym, że to może komuś się nie podobać;
  2. Odpowiedzialność za swoje obowiązki – asertywność nie polega na odmowie wykonywania obowiązków wynikających z tego kim jesteś tj. matką, ojcem, uczniem, pracownikiem;
  3. Plan działania – masz jasno określony plan działania, odmawiasz bo wpływa to na realizację twoich zamierzeń;
  4. Asertywność wobec samego siebie – masz jasno określone priorytety, wartości, sam wiesz kiedy coś ci nie służy i jasno sobie mówisz „nie”;
  5. Wiesz kim jesteś – to kim jesteś stanowi o tym jakie decyzje podejmujesz i stanowczo wyrażasz swoją tożsamość.

Wiedząc kim jestem, jaka jest moja droga, moje powołanie, idąc świadomie za Panem Jezusem, słuchając go i dbając o relację z nim korzystam z asertywności jak z narzędzia, które pomaga mi dbać o moje powołanie w interakcji z innymi osobami, mając na uwadze również ich dobro. Mam wrażenie, że relacje tak zbudowane są solidne i prawdziwe. Wzmacniając w sobie działania asertywne bądźmy pewni, że przekazujemy je swoim dzieciom, które są naszym odbiciem lustrzanym.

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz