LOADING

Type to search

Tags:

Adwent pro life

Monika Tomalik 1 grudnia 2014
Share

Adwent to radosny czas oczekiwania na narodzenie Jezusa.  W obecnych czasach, kiedy w świetle prawa można zabijać nienarodzone dzieci, Adwent jest czasem, w którym każdy z nas powinien pochylić się nad pustym (jeszcze) żłóbkiem.

Papież Franciszek o aborcji:

„Każde dziecko nienarodzone, a skazane niesprawiedliwie na aborcję, ma oblicze Jezusa Chrystusa, który jeszcze przed narodzeniem i zaraz po nim zaznał odrzucenia przez świat.”  Mocne słowa, tak. Ale czy sam Jezus nie powiedział tak? „Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” Mt 25, 40.

Zauważam, że w naszym społeczeństwie zaczyna panować znieczulica na los bezbronnego człowieka – nienarodzonego dziecka. Dzisiaj aborcja jawi się jako pomoc kobiecie, a odmowa jej tego „zabiegu” to skazywanie na cierpienie kobiety i dziecka, za które lekarz musi ponieść surowe konsekwencje. Rozszarpywanie ciała dziecka w łonie matki ma być pomocą? Zabójstwo to pomoc?

Akcja „Twój brzuch – moja sprawa”

Szczególnie teraz, w czasie Adwentu, akcja pt. „Twój brzuch – moja sprawa” ma na celu zwrócić uwagę na to, że poczęte dziecko ma prawo do życia, bo jest człowiekiem, i kobieta nie ma prawa mu je odebrać. Dlatego to nie jest już tylko sprawa tej kobiety co ona z tym dzieckiem zrobi. To jest też nasza sprawa. I właśnie ta akcja jest skierowana przede wszystkim do osób, którym leży na sercu los bezbronnych i chcą uratować choć jedno dziecko. Tytuł akcji dosyć zadziornie nawiązuje do słów, którymi często posługują się kobiety domagające się prawa do aborcji, mówiąc „mój brzuch, moja sprawa”.

Usłysz niemy krzyk dziecka, który woła: „Mamusiu, to jest twój brzuch, ale to ja w nim jestem i to jest moje życie, nie decyduj za mnie. Twój brzuch, ale moja sprawa, a nie twoja, co ja z tym życiem zrobię.”

Niki Georgiev

(fot. Niki Georgiev / flickr.com / CC )

Jak się włączyć w akcję?

Codziennie, prze 9 miesięcy odmawiaj jedną 10-tkę różańca i poniższą modlitwę (w intencji dziecka i jego rodziców,  którzy rozważają dramatyczną decyzję o aborcji):  „Panie Jezu za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi,która urodziła Cię z miłością oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, „Człowieka Zawierzenia”, który opiekował się Tobą po urodzeniu, proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady i które duchowo adoptowałem. Proszę, daj rodzicom tego dziecka miłość i odwagę, aby zachowali je przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

Czyli po prostu włącz się w istniejącą już od wielu lat inicjatywę Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego i pomóż urodzić się dziecku na które wydano wyrok śmierci. Do tej akcji możesz dołączyć również na facebooku

Wojciech Cejrowski również bierze udział w tej akcji

W sierpniu tego roku, gdy akcja „Twój brzuch – moja sprawa” była promowana w Gościu Niedzielnym, sama Gazeta Wyborcza postanowiła się nią „zainteresować”, oczywiście na swój sposób…. Pan Wojciech Cejrowski, który przyznaje, że adoptował dzieci nienarodzone już kilkakrotnie, nie krył irytacji gdy czytał o tej akcji w GW. Na swoim profilu facebookowym napisał tak: „Jazgot po stronie Wyborczej straszny, że ciemnota, fanatyzm, „durne ludzie”, uspokajają swoje sumienie, zamiast konkretnie pomóc, bo modlitwa nic nie pomoże… Gdyby modlitwa nie pomagała, wówczas strona Wyborcza by nie jazgotała przeciwko tej akcji, prawda? Jazgot przeciwko czemuś czego nie ma, nie miałby sensu – szkoda energii, papieru, szkoda jazgotu

Tak niewiele trzeba by uratować komuś życie. Dlatego czekając na  Święta nie przechodź obojętnie wobec Jezusa, który chce się narodzić w tym dziecku. Niech żłóbek w Boże Narodzenie nie będzie pusty…

Tags:

You Might also Like

Dodaj komentarz