LOADING

Type to search

A ja się cieszę, że wywalili schizofrenika Hołownię!

Mateusz Maranowski 12 kwietnia 2013
Share

W świecie, w którym za pstryknięciem pilota lub myszki mam pod nos podstawione wszystko: jedzenie, informacje, sporty, religie, mody, diety itd. itd…. Tak, tak, Proszę, Państwa okazało się, że pokolenie JP2 jednak istnieje! I my nim jesteśmy (JP2 Ja Pstrykam 2 (razy)). Pstryk, pstryk transakcja przebiegła pomyślnie. Klik, klik wygrałeś aukcję nr 2765677924. I tak klikamy od Annasza do Kajfasza i okazuję się, że nas to nie ubogaca. Teraz dzięki pstrykaniu jesteśmy lekarzami, prawnikami, dziennikarzami, teologami i oczywiście „wybitnymi” blogerami. Znamy się na wszystkim i niczym.

Od wielu lat nasze prawdy wiary i Bóg były w genialnym opakowaniu, które nazywa się Szymon Hołownia. Dzięki Niemu wiemy o Bogu wszystko i nic. To opakowanie nie tylko było radosne, kolorowe i przystępne, ale do tego mądre. Produkt można było kupić w każdym kiosku i był on na „pstryk, pstryk”. Nagle okazało się, że postanowiono zmienić opakowaniu szatę graficzną na… właśnie. Na co? Nie wiadomo. Pewnie w ogóle teraz opakowania nie będzie. Zaczniemy (my katolicy – przyp. aut) wisieć w próżni. Ale to dobrze. Może w końcu bez opakowania postanowimy sprawdzić, co jest w środku?

Biblia pokazuje nam, jak zwykle genialnie, co jest w środku czyli odpowiedź na pytanie: "Jak dotrzeć do Boga?". A odpowiedź brzmi(!): "Musimy mu wyjść na przeciw. Musimy dać się zwariować dla Niego. Genialny jest Zacheusz. Koleś, żeby zobaczyć Jezusa, rzucił wszystko i wszedł na drzewo. Chciałbym zobaczyć kiedyś sytuację w Warszawie, że np. na Marszałkowskiej siedzi facet na drzewie i wypatruje. "Co Ty robisz, człowieku? pyta przechodzień. "Chce zobaczyć Jezusa!" odpowiedział koleś na drzewie. Obstawiam, że za moment odwieźliby go na intensywną terapię do szpitala psychiatrycznego. Diagnoza schizofrenia.

Inna sytuacja? Proszę bardzo. Miejsce: warsztat samochodowy. Mężczyzna ze swoim bratem naprawia twoją brykę. Siedzą w smarze i machają na lewo i prawo tym francuzem. Nagle wpada koleś zupełnie niepodobny do nikogo. I mówi do nich: „Pójdźcie za mną, a uczynię was mechanikami ludzi”. I oni natychmiast ciebie i twój samochód opuszczają, a potem idą za Nim. Diagnoza potrójna schizofrenia.

Bóg ciągle na nas czeka. I nie znajdziecie Go w żadnej książce Pana Szymona. Nie znajdziecie go w żadnej zakładce portalu stacja7.pl. Nie znajdziecie Go, pstrykając, klikając, pisząc religijnego bloga. To wszystko może pomóc, ale nie zbawi nas nigdy. Nadszedł moment, kiedy trzeba wziąć w sprawy w swoje ręce i opuścić ciepły tralala dołek (pozdrawiam i przepraszam wszystkich, którzy wiedzą co to „tralala”) (pozdrawiam także Bohdana Łazukę). Boga nie można sobie wypstrykać jak link. On nie jest wygodnymi kapciami w domciu, ani filmikiem na YOUTUBE. Trzeba Go odnaleźć. Jak? W najbardziej ekstremalny sposób. Niech myślą o Tobie, że jesteś zwyczajnym szaleńcem.

Ostatnio wziąłem na stronę moją koleżankę, z którą nie mam najlepszych relacji. Nawrzucałem jej kiedyś straszliwie. „Słuchaj, Aniu, przepraszam za wszystko”. Jej mina bezcenna. Jej diagnoza schizofrenia.

Ksiądz Pawlukiewicz kiedyś mądrze powiedział: „Kiedy się dowiesz, że jesteś dobrym chrześcijaninem? Jak Ci ktoś powie, że zwariowałeś”. Dziś warto zrobić sobie rachunek sumienia i zacząć wszystko od nowa. Zaryzykujmy wszystko. Warto.

Nie wiem, czy Pan Szymon, wychodząc z Newsweeka i Wprost (ja tam się cieszę nie lubiłem tych gazet), chciał spotkać Boga. Mam nadzieję, że spotka. Ma on to szczęście, że medialnie mówią o nim, że zwariował dla Jezusa. Dziś śmiało mogę powiedzieć. Diagnoza Szymona Hołowni turboschizofrenia.

Czego i Państwu życzę! Amen.

Dodaj komentarz