LOADING

Type to search

Giewont bez krzyża!

zafor hasan 25 czerwca 2014
Share

Tak często turyści przyjeżdżający w Tatry wędrując czy to Krupówkami czy będąc na Gubałówce robią zdjęcia Giewontu. Czy zastanawiają się skąd ten Krzyż się tam wziął? Z jakiej okazji został postawiony? Co tak naprawdę oznacza? A może po prostu stał się kolejną „abstrakcją” bez której Zakopane nie mogłoby istnieć, bo jakoś tak dziwnie by wyglądał Giewont bez Krzyża? Przenieśmy się na chwilę w czasie. Jest rok 1900. We Włoszech na pamiątkę Narodzin Chrystusa i przypadającego zarazem początku nowego wieku, ustawiane są w górach krzyże. Jeden z nich został wzniesiony nawet na Wezuwiuszu. Kiedy tylko Górale dowiedzieli się o tym, udali się z prośbą do ówczesnego Proboszcza w Zakopanem, ks. Kazimierz Kaszelewski, by i na Podhalu w ten sposób uczcić Wielki Jubileusz. Wybór szczytu, na którym Krzyż miałby stanąć nie był trudny. Już wcześniej bowiem Giewont przyciągał uwagę pierwszych odkrywców Tatr. Jednak swą „sławę” zawdzięcza naszym literatom – Adamowi Asnykowi oraz Sewerynowi Goszczyńskiemu, którzy swój zachwyt wyrażali w swej twórczości.

 

Samo postawienie Krzyża było przedsięwzięciem o tyle trudnym, że należało najpierw wykonać próbę, jak duży musi być Krzyż, aby był widoczny z daleka. Sprawdzono to ustawiając drewniany krzyż. Kiedy okazało się, że jest on widoczny z miasta, zlecono jego wykonanie w Zakładzie Artystyczno – Ślusarskim Józefa Góreckiego w Krakowie. Kilka miesięcy później, pociąg z poszczególnymi elementami Krzyża znalazł się w Zakopanem. Nic nie odda lepiej tamtejszych emocji, które przeżywali ludzie biorący udział w tym wielkim dziele, niż słowa samego ks. Kazimierza: „Dnia 3 lipca (1901r.) zebrali się też tutejsi Górale w liczbie około 500 osób i 18 wozów przy Kościele. Po Mszy Św. wyruszyliśmy do Kuźnic, rozdzieliwszy żelazo na pojedyncze wozy, które też wywiozły je, dokąd się dało tj. do tak zwanego "Piekiełka". Tu nastąpił podział, Wszyscy mieli co dźwigać tym więcej, że prócz żelaza trzeba było wynieść 400 kg cementu i dwieście konewek płóciennych wody. Około godz. 11-tej znaleźliśmy się wszyscy szczęśliwie na szczycie i ciężar rozłożyli. 10 metrów kubicznych zawierająca jama w skale została poprzednio wykuta, co dwóch Górali kosztowało 7 dni pracy. Po wytchnieniu na szczycie wszyscy się rozeszli zostali tylko właściciel fabryki p.Górecki ze swoim monterem, ja i 6 górali, aby spód Krzyża w skale umocować. Gdy się nam to szczęśliwie mimo deszczu udało i gdyśmy jamę kamieniami zasypali, a narożniki krzyża cementem zalali, pozostawiliśmy na górze montera, który z dwoma Góralami resztę krzyża zamontował, co 6 dni pracy kosztowało. Krzyż wystaje nad skałę 15 metrów. Ramię poprzeczne ma 5,5 metra. W przecięciu ramion jest tarcza z blachy, a w niej wycięty napis, jaki Ojciec Święty dla krzyży jubileuszowych sam ułożył, a który opiewa: "Jesu Christo Deo Restitutae Per Ipsum Salutis MCM"/ Waga Krzyża wynosi 1819 kg. Koszt wykonania, wykucia jamy w skale, zamontowania Krzyża 735 zł Reńskich.”

 

Krzyż ustawiony przez moich przodków, do dziś mi przypomina, że do nieba trzeba piąć się wysoko. Nie wystarczy spojrzeć na niego, jak na pocztówkę z wakacji. Ten krzyż trzeba codziennie odnajdywać i codziennie się z nim witać. Witając Zakopane spójrzcie na Giewont i zobaczcie na nim Krzyż Chrystusa.


Zdjęcia – źródło: http://religia.tv/news,1117-110_lat_krzyza_na_giewoncie.html

drugie zdjęcie autor: xag

 

Bibliografia: http://www.giewont.gorskaprzystan.pl/historia.html http://z-ne.pl/s,menu,1421,krzyz_na_giewoncie.html http://www.tpn.pl/files/news/editor/files/Foldery/krzyz_na_giewoncie.pdf

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

3 Komentarzy

  1. kelkit-haber.com 10 maja 2022

    thanks

    Odpowiedz
  2. balcova haber 4 maja 2022

    thank you

    Odpowiedz
  3. boyat haber 27 kwietnia 2022

    thank you

    Odpowiedz

Leave a Reply