LOADING

Type to search

Czas odpocząć

zafor hasan 21 stycznia 2014
Share

W trakcie tygodnia nie zawsze jest czas na to, by na spokojnie porozmawiać ze znajomymi. Grafik i codzienny plan dnia jest tak napięty, że czasem spóźniony autobus jest kataklizmem na miarę huraganu, bo niszczy cały plan. Studenci już myślą o sesji.  W pracy kolejne podsumowania, projekty i inne deadliny. Uczniowie z upragnieniem czekają na ferie (chociaż niektórzy już je zaczęli). Zdanie, które dziś usłyszałam z ust pewnej kobiety brzmiało: „Przecież jak ja odpoczywam to mam wyrzuty sumienia, że nic nie robię.” Jak się wyrwać z tego codziennego kieratu? Moja propozycja – znajdź chociaż pół godziny dziennie na rozmowę z Bogiem.

 

Wybierz dla siebie odpowiednią porę dnia

 

Niektórzy (te osoby podziwiam) wstają przed świtem, by udać się na poranną Mszę Świętą. Zacząć dzień od Eucharystii to jak ruszyć pociągiem po właściwych torach. Wieczorna Msza Święta może dać wytchnienie po całym dniu. Cisza (zazwyczaj mało zaludnionego kościoła w tygodniu) bywa dla mnie radosną ulgą po całodziennej pracy w hałasie. Poza tym ta cisza, jak mówił ksiądz prof. Tischner: „właśnie w ciszy kościoła najpełniej spotykamy Boga”.

Nie masz czasu na modlitwę? Wyrzuć zegarek. W ciągu dnia wystarczy chociaż krótka przerwa – taki przykładowy akt strzelisty jak: "Jezu, ufam Tobie".

 

Najpiękniejsze są jednak długie zimowe wieczory. Mogę wtedy wziąć do rąk Pismo Święte i napełniać się Bożym Słowem. Czasem nie jest to łatwe, szczególnie kiedy oczy się już same zamykają, ale i wtedy można się zmobilizować na krótkie: Dziękuję za ten dzień, za to, że mogłam się dziś spotkać z innymi, ale przede wszystkim z Tobą Panie.

Leave a Reply