Co powiesz umierającym dzieciom o dobroci Boga?

Co powiesz umierającym dzieciom o dobroci Boga?

Kiedyś zapytano mnie oskarżycielsko, co ja, jako katolik, powiedziałabym małemu chłopakowi, który umiera z powodu nieuleczalnej choroby, jak wyjaśniłabym mu Bożą „wszechmoc i dobroć”…

Oj, mogłabym mu opowiedzieć wiele o pewnym świecie, w którym nie ma cierpienia. A gdybym tak skonfrontowała mojego ateistycznego kolegę tym samym pytaniem? Co on powiedziałby owemu biednemu chłopakowi? Mógłby mu szczerze odpowiedzieć?

Jakie szczęście jest być obdarzonym łaską wiary! Tak, możemy być przeszczęśliwi! Nawet jeśli nasze szczęście nigdy nie będzie doskonałe tu na ziemi, musimy być szczęśliwi z łaski wiary w niewysłowione szczęście wieczne, którym chce nas obdarzyć Pan.

I wdzięczni. Możemy być wdzięczni za wszystkie doświadczenia, też te złe, przez które przeszliśmy w naszym życiu. Możemy być pewni, że mają swój głęboki sens: Zmuszają nas na kolana, abyśmy rośli, pozwalają nam doświadczać nasze słabości, abyśmy stali się coraz silniejsi, dają nam upadać, abyśmy mogli powstawać, dają nam życie uśmiercając naszą niewiarę. Tak, uwalniają nas, ucząc, że jesteśmy zależni od Boga.

Mimo, że po ludzku sporo mogłoby się życzyć, to po prostu marzę tylko o tym, abym nigdy nie odstąpiła od Boga i ciągle wzrastała w wierzę. Życzę sobie takiego przekonania, takiego ognia wiary, że tylko niewielka iskra byłaby potrzebna, aby przeskoczyć na małego chłopca i uczynić go szczęśliwym.

Viktoria Maria
Napisane przez Viktoria Maria

1 Odpowiedzi na komentarz

  1. Awatar
    Sierpień 12, 2017

    To jedyna odpowiedź. Wiara. Wiara w życie wieczne . Gdyby niewiara miała przynieść ulgę umierającemu dziecku to z ludzkiego miłosierdzia byśmy ją głosili.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz