Co czyta nastolatek?

Co czyta nastolatek?

You Tube, blogi, portale społecznościowe… to tam nasze dojrzewające dzieci szukają wzorców postępowania i odpowiedzi na nurtujące je pytania. Często to nie ojciec lub matka jest autorytetem dla dziecka lecz bloger, który nie zawsze ma dobro naszych dzieci na uwadze. Czy zatem w takim świecie nastolatek sięga z własnej nieprzymuszonej woli do „starodawnej” metody przekazywania informacji i propagowania dobrych wartości jaką jest czytanie książek? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, jak zatem zasiać ziarno czytelnictwa w młodym człowieku?

Będąc mamą 11-latka codziennie mierzę się z trudem przeforsowania dobrych treści i wartości w świecie, w którym znaczna większość dzieci chce jedynie korzystać ze wspomnianych „dobrodziejstw” naszych czasów. Rozumiem … trzeba iść z duchem czasu. Nie bronię zatem synowi korzystania z tych źródeł informacji, co nie znaczy, że tego nie kontroluję. Po całodziennych zajęciach szkolnych, treningach i innych bodźcach przychodzi czas na wyciszenie i zatrzymanie na rzeczach istotnych, które wydarzyły się bądź wydarzą w życiu młodego człowieka. Chcąc dowiedzieć się czym mój syn żyje, co przeżywa, co sprawia mu trudności, wieczorem przed snem, mamy swój czas. Czas, który buduje naszą relację, wycisza skołatane myśli, pozwala rozwiązać istniejące problemy i poszukać odpowiedzi na nurtujące pytania. Nie zawsze bezpośrednia rozmowa z synem daje zamierzony skutek. Bywa, że treści, które chcę poruszyć muszą być ubrane w jakąś wciągającą historię. Dlatego jestem zwolenniczką wieczornego spędzania czasu na wspólnym czytaniu odpowiednio dobranych książek, pomagających nam poruszyć „niewygodne” i „trudne” tematy, lub przemycających ważne dla nas wartości, które chcemy zakorzenić w naszych dzieciach, aby stanowiły trwały fundament w ich późniejszym, samodzielnym życiu np. szacunek, miłość, prawda, dobro, piękno czy świętość.

A zatem co czytać? Jest wiele pozycji na rynku czytelniczym, które warte są uwagi rodziców. Wspomnę jedynie o trzech książkach, które ostatnio wspólnie przeczytaliśmy, a zatem: „Pax”, „E’mail Pana Boga do nastolatka” i „Noah ucieka”.

„Pax” Sary Pennypacker to uniwersalna historia o przyjaźni chłopca Petera i liska Paxa osadzona w realiach wojennych. Przepiękne ilustracje autorstwa Jona Klassena wkomponowane w historię dopowiadają opowieść w niezwykły sposób. Historia opowiada o chłopcu, który zostaje zmuszony do zostawienia w lesie swojego przyjaciela, oswojonego liska. W związku z wybuchem wojny ojciec chłopca idzie do wojska, a chłopca zostawia pod opieką dziadkowi. Chłopiec jednakże, opuszcza dom dziadka i wyrusza na poszukiwanie kochanego liska, który w tym czasie musi odnaleźć się w nieznanych mu dotąd realiach. Pax oznacza pokój, a zatem temat szeroko rozumianego pokoju wydaje się tu pierwszoplanowy (pokój na świecie, pokój w relacji chłopca z tatą, pokój w sercu napotkanej na drodze chłopca weteranki wojennej Voli).

Książka porusza również takie wartości jak: odpowiedzialność za drugiego człowieka, za oswojone zwierzątko; przyjaźń i miłość w kontekście zarówno pielęgnowania już istniejących związków jak i otwierania się na nowo poznanego człowieka; szacunku i posłuszeństwa wobec relacji ze starszą i bardziej doświadczoną życiowo osobą, oraz o wpływie świeżości i braku lęku w decyzjach młodego człowieka na starsze pokolenie. Książka zachwyciła mnie uniwersalnością oraz skłoniła do refleksji nad wspomnianymi problemami natomiast synowi dała wyobrażenie trwałej i bezinteresownej przyjaźni oraz ogromu zła jaki niesie ze sobą wojna. „Nie jestem zły. Tylko…nie miałem na to wpływu. Nie chciałem wojny, nie chciałem, żeby tata poszedł do wojska. Nie chciałem opuszczać domu ani jechać do dziadka. A już na pewno nie chciałem opuszczać zwierzęcia, którym opiekowałem się przez pięć lat.”

Z kolei „E-mail od Pana Boga do nastolatka” to książka napisana przez Claire i Curta Cloninger w formie otrzymanych od Pana Boga wiadomości, w których cytując Słowo Boże i dokonując jego interpretacji prostym językiem zachęca nastolatka do szukania odpowiedzi na ważne dla niego pytania. Codzienne rozważanie Słowa Bożego oraz jego przystępna interpretacja, daje nastolatkowi konkretne wytyczne do działania, pociesza, napełnia nadzieją, ukazując jak Bóg bardzo go kocha. Na zasadzie stałego połączenia z Bogiem poprzez e-mail buduje się relacja, a Słowo Boże zostaje zasiane jak ziarno, które daje obfite plony. Mimo, że książka jest adresowana do nastolatków niejednokrotnie mi również pomogła połączyć się z Panem Bogiem przywołując Jego bliskość i miłość. Syn zachwycił się miłością Pana Boga i prostotą Jego przekazu. „Uwierz Mi, czekam, by cię otulić i przykryć. Możesz się wtulić w moje ramiona i odpocząć od wszelkiego zgiełku. Tęsknię, aby cię objąć i chronić, moje dziecko. Tęsknię, by cię pocieszyć. Przybiegnij do Mnie. Twój Tęskniący Ojciec > Bóg”

Następna pozycja to książka „Noah ucieka” autorstwa Johna Boyne’a. Zadziwiająca opowieść o ośmioletnim chłopcu, który ucieka z domu z początkowo nieznanych nam powodów. Na swej drodze spotyka barwne postaci m.in. gadatliwego jamnika i łakomego osła mówiących ludzkim głosem. Wreszcie trafia do sklepiku z zabawkami gdzie zaprzyjaźnia się ze starcem, z którym dzieli się wzajemnie wspomnieniami z najważniejszych wydarzeń w ich życiu. Bohater ucieka z domu ponieważ nie radzi sobie z emocjami i przeżyciami, które się w nim rodzą z powodu choroby, a w następstwie śmierci mamy. Opowieść porusza wiele trudnych tematów m.in. przemijania ludzkiego życia, śmierci, ucieczki od problemów, lecz nie zostawia czytelnika bez nadziei. Pokazuje radość jaką wnosimy w życie bliskich nam osób, gdy spędzamy z nimi czas i traktujemy dzień dzisiejszy jako najważniejszy i być może ostatni dzień naszego życia, budując przepiękne wspomnienia… Historia wzruszyła nas do głębi. „-Przecież wszyscy się starzejemy- odrzekł królik. – Nawet ty. Tak to już jest. Chłopcy zmieniają się w mężczyzn. A mężczyźni zmieniają się w starców. Przecież o tym wiedziałeś.”

Wspólne czytanie to budowanie więzi i wychowywanie z minimalnym wkładem naszej pracy. Wystarczy stworzyć przyjazną atmosferę, parząc herbatkę i zanurzając się pod kocyk oraz dobrać odpowiednią lekturę, stworzoną przez mistrzów swojego fachu. Dorastając z książką nastolatek ma zakorzenioną potrzebę czytania i sam sięga po kolejne książki.

„Książka – to mistrz, co darmo nauki udziela, kto ją lubi – doradcę ma i przyjaciela, który z nim smutki dzieli, pomaga radości, chwilę nudów odpędza, osładza cierpkości.” Maksym Gorki

Monika Polakowska
Napisane przez Monika Polakowska

1 Odpowiedzi na komentarz

  1. Awatar
    Listopad 18, 2017

    Fajnie napisany tekst, daje do myślenia, a wskazane pozycje zapewne warte przeczytania i przedyskutowania z dziećmi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz